Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Osiem godzin w obcym miejscu to zdecydowanie za dużo

2 lipca 2018

Teresa Ogrodzińska: Pierwszy rok dziecko powinno być z matką. Później może iść do żłobka na 4-5 godzin

Zaskakują panią takie dane?

Niestety nie. Mamy mało żłobków, a te, które działają, mają ofertę skierowaną przede wszystkim dla rodziców pracujących wiele godzin.

Zawsze propaguje się wizję, że dobrze jest, żeby dzieci szybko trafiały do jakiejś formy opieki czy edukacji. Rzadko kiedy się mówi, ile miałyby tam przebywać, żeby to było dobre dla ich rozwoju.

Z duńskich badań wynika, że dzieciom dużo dają już trzygodzinne zajęcia trzy razy w tygodniu, żeby otrzymały dobre wsparcie rozwojowe.

Wystarcza im możliwość przebywania wśród innych małych dzieci, czytanie i rozmowy, zajęcia ze śpiewem, wspólne zabawy i gry. Osiem godzin dla dzieci poniżej trzeciego roku życia to za dużo.

To ile powinno być?

Moim zdaniem ważne jest, by do pierwszego roku życia dziecko było z matką. Teraz ułatwiają to bardzo nowe regulacje dotyczące urlopu macierzyńskiego i rodzicielskiego. Potem 4-5 godzin codziennie w sprzyjającym edukacyjnie otoczeniu byłoby idealne. Oczywiście spotyka się to z barierą stworzoną przez rynek pracy. Mało kto pracuje w niepełnym wymiarze czasu. Mało kogo więc satysfakcjonuje te kilka godzin. Koło się zamyka.

A może w ogóle nie jest potrzebny żłobek, jeśli chodzi o rozwój dziecka?

Roczne i dwuletnie dziecko potrzebuje dodatkowych motywacji do rozwoju. Wtedy uczy się mówić, rozwijają się umiejętności społeczne. Z badań prof. Barbary Murawskiej wynika, że w rodzinach z niskim statusem ekonomiczno-społecznym, szczególnie dla chłopców, bardzo ważne są dobre zajęcia edukacyjne, aby dać im szanse na dobry start w przedszkolu i szkole. W rodzinach, gdzie dzieci są odpowiednio stymulowane przez rodzinę, szczególnie dziewczynki mogą pójść do przedszkola nawet w 4.-5. roku życia i będą sobie świetnie radzić w szkole.

Liczy się jakość edukacji. Publiczne żłobki nie mają zbyt dobrej renomy. Ogromne grupy, brak zajęć.

To się zmienia. W nowej ustawie żłobkowej obok opiekuńczego - jako równoważny - został wpisany komponent edukacyjny. Tutaj też pałeczka jest po stronie rodziców. To oni powinni domagać się dobrego programu zajęć, nie wystarczy, żeby dzieci dostały kredki i schematy do kolorowania.

@RY1@i02/2014/238/i02.2014.238.00000020b.802.jpg@RY2@

Wojtek Górski

Teresa Ogrodzińska, Fundacja Komeńskiego

Rozmawiała Klara Klinger

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.