Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Edukacja

Unijna przyszłość zawodowca, czyli co jest ważne w edukacji

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Uznajmy raz na zawsze: to nie dyplom czyni fachowca, ale konkretne umiejętności

@RY1@i02/2014/234/i02.2014.234.000001000.802.jpg@RY2@

Szkoły zawodowe przyciągają wyłącznie mniej zdolnych i ambitnych uczniów. Są placówkami drugiego wyboru. Nie stwarzają perspektyw na przyszłość - to w Polsce powszechne opinie. Tymczasem w innych krajach UE są one równoprawną ścieżką kariery. Dobre praktyki chcą pokazać w Polsce przedstawiciele Komisji Europejskiej. Wspólnie z Pomorską Strefą Ekonomiczną 8 grudnia organizują konferencję "Zawodowcy na start!".

"Stworzenie i rozwój wysokiej jakości szkolnictwa zawodowego może w znacznym stopniu przyczynić się do utrzymania wzrostu gospodarczego oraz ograniczenia bezrobocia, a co za tym idzie zredukowania napięć społecznych" - przypominają organizatorzy konferencji i przekonują, że zawodówki opłacają się nie tylko gospodarce, ale przede wszystkim samym absolwentom. Przykłady? W Niemczech wykwalifikowany rzemieślnik zarabia około cztery razy więcej niż w Polsce.

Uczestnicy konferencji odbywającej się w Zespole Szkół Łączności im. Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku poznają największe wyzwania, jakie stoją przed szkolnictwem wyższym w Polsce i Europie, będą debatować o tym, jak organizować i prowadzić współpracę szkół z biznesem. Przedstawiciele szkół zawodowych będą mogli poznać bliżej program Erasmus+, który pozwala na prowadzenie współpracy międzynarodowej placówek, a sami uczniowie - dowiedzieć się, jakie dokumenty i kwalifikacje należy posiadać, by pracować w innym kraju UE. W rozmowach wezmą udział między innymi: Ewa Synowiec, dyrektor przedstawicielstwa KE w Polsce, Tadeusz Sławecki, sekretarz stanu w MEN, czy Karl Wieczorek z austriackiego Ministerstwa Nauki, Rozwoju i Gospodarki.

Konferencja pokaże dobre praktyki, ale problemy polskich zawodówek może rozwiązać tylko odpowiedzialny za nie resort edukacji. Ten na razie diagnozuje sytuację. Tadeusz Sławecki przyznał w rozmowie z DGP, że większość takich szkół nie spełnia swojej funkcji. Wciąż źle działa system egzaminów potwierdzających kwalifikacje, a oferta edukacyjna nie przystaje do potrzeb lokalnego rynku pracy. Monitorowanie losów absolwentów szkół zawodowych prowadzi właśnie podległy resortowi Instytut Badań Edukacyjnych. Jak byli uczniowie zawodówek radzą sobie w dorosłym życiu, będzie wiadomo za kilka miesięcy.

Na razie wiadomo, że nieco lepiej idzie tym, których szkoły dobrze współpracowały z przyszłymi pracodawcami - badania zrealizowane przez dwa wojewódzkie urzędy pracy oraz Izbę Rzemieślniczą i Przedsiębiorczości w Białymstoku dowodzą, że absolwenci, którzy w trakcie nauki zawodu byli zatrudnieni u pracodawcy, skuteczniej znajdują pracę, lepiej zarabiają i szybciej awansują.

Joanna Kluzik-Rostkowska w październiku obiecała zmiany i 820 mln zł na rozwój szkolnictwa zawodowego, które będą pochodziły z nowej unijnej perspektywy. Na razie w ramach jej programu "Rok szkoły zawodowców" ma powstać interaktywna mapa polskich szkół zawodowych. Ma być gotowa po feriach.

Anna Wittenberg

 anna.wittenberg@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.