Rodzime uczelnie nieprędko staną się konkurencyjne
Niedawne rozpoczęcie roku akademickiego skłania do kilku refleksji. Media informowały o podwyżkach dla nauczycieli akademickich. Nie wspomniano jednak o tym, że mechanizm tych skromnych podwyżek jest skomplikowany (złożony z części obligatoryjnej i uznaniowej). Jednocześnie tym samym nauczycielom odebrano możliwość korzystania ze zniżek podatkowych dla twórców (powyżej 84 tys. zł rocznie) oraz zabroniono pracy na drugim etacie. Pojawiły się głosy o wynikających z tego dużych korzyściach dla studentów, ponieważ wykładowcy nie mogą już dorabiać i od tej chwili będą z pełnym oddaniem przychodzić na dyżury. Mają one świadczyć o poprawiającej się kondycji polskiej nauki i uniwersytetów. Ich autorzy mogliby zadać sobie nieco więcej trudu, aby bardziej rzetelnie opisać sytuację na uczelniach. W rzeczywistości problemy naszych uniwersytetów są bowiem poważne, a wykładowcy będą jeszcze bardziej zajęci prowadzeniem mniejszych lub większych chałtur (pozauczelnianych).
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.