Kiedy profesorowie biorą się do biznesu
Renomowany instytut Polskiej Akademii Nauk zamiast być kuźnią elit, zbijał miliony na studentach. Sprawie przygląda się prokuratura, w samym Instytucie Nauk Ekonomicznych zaś od ponad roku trwają prace naprawcze. Choć poziom zajęć się podniósł, w samej placówce panuje atmosfera nieufności
O jakości Instytutu Nauk Ekonomicznych PAN świadczyć miała wybitna kadra. Jak się chwali instytut na stronie internetowej: "Wielu z nich (pracowników - red.) zajmowało lub zajmuje wysokie stanowiska w parlamencie, rządzie, Narodowym Banku Polskim, Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju, Banku Światowym i Komisji Europejskiej. W całej historii INE PAN 10 osób pełniło funkcje ministra, 3 było senatorami, 6 posłami, 4 członkami RPP, jeden był premierem, jeden wicepremierem, a trzech prezesami NBP". To wszystko prawda. Problem w tym, że pomimo wspaniałych karier jego pracowników to właśnie ten instytut znalazł się wśród 16 najgorzej ocenionych instytutów PAN w specjalnym rankingu Ministerstwa Nauki (z kategorią B). Reszta z 70 instytutów PAN znalazła się w ścisłej czołówce polskich uczelni z najwyższymi ocenami (A i A+). Jak do tego doszło? Wygląda na to, że profesorowie postawili na zarobki, a nie na podnoszenie poziomu nauki.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.