Naukowcy nie walczą o unijne pieniądze
Nauka
Polskie ośrodki wykorzystały tylko 2 proc. sumy, jaką Unia Europejska w poprzedniej perspektywie przeznaczyła na projekty naukowo-badawcze. Resort nauki chce to zmienić.
W przyszłym tygodniu Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego ogłosi program grantów dla zespołów naukowców w międzynarodowych konsorcjach, którzy otrzymają dotacje z unijnego programu Horyzont 2020. Zastąpił on 7. Program Ramowy. Jego budżet wynosi 79 mld euro i przeznaczony jest dla międzynarodowych zespołów na prowadzenie badań i prac rozwojowych.
- Granty mają zmotywować polskich naukowców do sięgania po środki z Brukseli. Nasza obecność w 7. Programie Ramowym wypadła blado. Pod względem liczby i wartości realizowanych projektów zajmujemy 13. i 14. miejsce w Unii, gdy dużo mniejsza Holandia zajęła 7 miejsce. W dodatku przeliczając liczbę i wartość naszych projektów na tysiąc naukowców, zajmujemy 26. miejsce w Europie - mówi prof. Lena Kolarska-Bobińska, minister nauki.
Naukowcy się bronią. Przyznają, że występowanie o środki z Brukseli jest dla nich mało opłacalne, bo tryb przygotowywania wniosków i ich rozpatrywania trwa wiele miesięcy, kiedy nie zarabiają na innych działaniach, a rezultaty są niepewne. W latach 2007-2013 złożyli wnioski na ponad 1,9 tys. projektów, a finansowanie otrzymali na niespełna 1,7 tys. A kwestia opłacalności to tylko wierzchołek problemów. Brakuje im np. informacji o programach. Minister nauki obiecuje, że jeszcze w tym roku ruszy specjalny portal.
Beata Tomaszkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu