Olimpiady stracą na atrakcyjności
Laureaci i finaliści z poszczególnych przedmiotów nie będą zwolnieni z całości sprawdzianu szóstoklasisty i poszczególnych części egzaminu gimnazjalnego
Po wakacjach laureaci i finaliści olimpiad oraz laureaci konkursów o zasięgu wojewódzkim lub ponadwojewódzkim, organizowanych z zakresu jednego z przedmiotów objętych sprawdzianem na koniec szkoły podstawowej, będą mogli skorzystać tylko z częściowego zwolnienia ze sprawdzianu. W efekcie części pierwszej sprawdzianu nie będą pisać olimpijczycy z języka polskiego lub matematyki. Natomiast do drugiej części nie przystąpią uczniowie, którzy wygrali olimpiadę z języka, którego uczą się w szkole jako przedmiotu obowiązkowego. Do tej pory wspomniani laurencji byli zwalniani z całego sprawdzianu.
Zmiany wprowadza od września rozporządzenie ministra edukacji narodowej z 25 kwietnia 2013 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy oraz przeprowadzania sprawdzianów i egzaminów w szkołach publicznych (Dz.U. poz. 520).
Ograniczenia obejmą też uzdolnionych gimnazjalistów. Obecnie laureat konkursu np. z języka polskiego zwalniany jest z całej części humanistycznej egzaminu gimnazjalnego, a zatem również z zakresu historii i wiedzy o społeczeństwie. Z kolei laureat konkursu np. z fizyki zwalniany jest z całej części matematyczno-przyrodniczej, a zatem również z matematyki. Po zmianach wybitni uczniowie będą zwolnieni z danego zakresu części egzaminu gimnazjalnego (czyli konkretnego przedmiotu), a w przypadku języka obcego z trzeciej części tego egzaminu.
Tego rodzaju zmiany krytykują szefowie placówek oświatowych.
- Już obecnie nauczycielom jest trudno zmobilizować uczniów do uczestnictwa w olimpiadach, a po wakacjach będzie to graniczyło z cudem - uważa Ewa Józefowicz, dyrektor Gimnazjum nr 21 w Gorzowie Wielkopolskim.
Według niej dla olimpijczyków zwolnienie z całej części egzaminu było nagrodą. Po wprowadzonych zmianach konkursy stracą na znaczeniu.
- Praktyka pokazuje, że uczeń, który jest w gronie najlepszych, zalicza na poziomie co najmniej dobrym także inne przedmioty. Nakładanie na niego dodatkowego obowiązku jest niepotrzebnym stresem i obciążeniem - dodaje.
Podobnego zdania są dyrektorzy szkół podstawowych.
- Wprowadzone rozwiązania niczemu dobremu nie będą służyć. Do tej pory dziecko miało świadomość, że jeśli będzie się dobrze uczyć i wygra konkurs, np. matematyczny, to będzie mogło jechać na wakacje, zamiast przystępować do sprawdzianu - mówi Hieronim Górski, dyrektor szkoły podstawowej w Chmielniku.
Jego zdaniem z tych rozwiązań resort edukacji powinien się wycofać, bo uczniowie nie będą mieć motywacji do dodatkowej nauki.
Z tymi argumentami nie zgadzają się komisje egzaminacyjne.
- To są dobre rozwiązania, bo uczeń po zmianach będzie premiowany za to, co rzeczywiście zdobył. A dotychczasowe przepisy sprawiają, że na podstawie wyników, z jakimi absolwent szedł np. ze szkoły podstawowej do gimnazjum, nie można było zdiagnozować, w których dziedzinach nauki jest on rzeczywiście wybitny - wskazuje Jadwiga Brzdąk, wicedyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Jaworznie.
- Dobry uczeń z biologii może mieć problemy z matematyką. Dlatego nie powinien być zwalniany z całej części egzaminu, a także sprawdzianu - dodaje.
Pod tą argumentacją podpisuje się też resort edukacji narodowej.
@RY1@i02/2014/098/i02.2014.098.18300100b.802.jpg@RY2@
Liczba laureatów i finalistów konkursów i olompiad
Artur Radwan
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu