Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Edukacja

PiS dostał szkolną ściągawkę

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Oświatowy program rządzącej partii to kopia pomysłów Elbanowskich. Dzisiaj przedstawią minister swoje propozycje na nauczanie

Czytanie i pisanie w przedszkolu, zmniejszenie liczby uczniów w klasach z 25 do 24, edukacja patriotyczna, powrót zbiorów matematycznych, wprowadzenie nauki gry na fleciku polskim oraz filozofii zamiast etyki - to najważniejsze zmiany, które proponuje stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców. Nowa minister edukacji nie wyklucza, że skorzysta z przygotowanej przez stowarzyszenie podstawy programowej dla przedszkola i klas I-III.

Minister Anna Zalewska zaprosiła na dziś Karolinę i Tomasza Elbanowskich na spotkanie w MEN. Po nim mają wystąpić na wspólnej konferencji prasowej. Elbanowscy chcą, by podstawa autorstwa związanych z nimi ekspertów była jednym z omawianych tematów. Minister deklaruje z kolei w rozmowie z DGP, że chętnie przyjrzy się dokumentom. Dotychczasowa praktyka wskazuje, że oświatowy lobbing Elbanowskich jest w PiS bardzo skuteczny.

Nieoficjalnie wiemy, że partia chciała, by małżeństwo pojawiło się na konferencji programowej, którą zorganizowano w wakacje. Do wizyty nie doszło, za to, jeszcze jako prezydent elekt, spotkał się z nimi Andrzej Duda. Co najmniej kilka ich pomysłów zostało wykorzystanych w exposé premier Beaty Szydło. W tym najważniejszy postulat, czyli podniesienie wieku startu szkolnego. Szefowa rządu umieściła go w planie na pierwsze 100 dni rządu. Mówiła też o likwidacji gimnazjów, odwrót od systemu testowego w szkołach oraz "silne poczucie tożsamości narodowej i patriotyzm".

Po wyborach politycy PiS - o czym pisaliśmy - wykorzystali także inny pomysł, zaczerpnięty już z podstawy programowej: powrót do nauki literek w przedszkolach. Podstawa musi zostać zmieniona - przyznaje wiceprzewodnicząca sejmowej komisji edukacji Marzena Machałek (PiS). Wraz z przesunięciem sześciolatków ze szkół do przedszkoli nauka pisania i czytania zostanie przeniesiona do zerówek. - To oznacza, że w I klasie dzieci nie mogą się uczyć od początku liter - mówi Machałek.

A 4-5

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.