Dziennik Gazeta Prawana logo

Publiczne uczelnie mogą trafić pod młotek

3 lipca 2018

Resort nauki i szkolnictwa wyższego szuka sposobów na ratowanie szkół wyższych. Eksperci sugerują możliwość przejmowania ich przez prywatne podmioty

- Z ekonomicznego punktu widzenia utrzymywanie niektórych uczelni staje się coraz mniej opłacalne, część z nich przynosi straty. Dotyczy to także niektórych placówek publicznych, szczególnie w mniejszych miejscowościach. Straty trzeba pokrywać ze środków publicznych - mówi Paweł Zygarłowski, prezes zarządu Centrum Rozwoju Szkół Wyższych TEB Akademia.

Przykładowo w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Sandomierzu zarejestrowanych było jedynie 53 studentów. Rządowi takich uczelni nie opłaca się utrzymywać, ale nie zamierza ich na razie zamknąć.

Partnerstwo szkół

- Dlatego ustawodawca powinien dopuścić możliwość łączenia szkół wyższych publicznych i niepublicznych. Istnieją przecież różne formy partnerstwa publiczno-prywatnego, mogłoby ono zadziałać także w tym sektorze - uważa Paweł Zygarłowski.

Jego zdaniem takie rozwiązanie mogłoby zapobiec likwidacji uczelni w mniejszych ośrodkach. - Studenci nie musieliby uciekać do Warszawy czy Krakowa - wyjaśnia Paweł Zygarłowski.

Wtórują mu inni eksperci. - Obecnie brakuje rozwiązań, które pozwalają na szeroką współpracę między szkołami, na ich restrukturyzacje i konsolidacje. Dlatego rząd powinien wypracować sposób, który pozwoli ją nawiązać na każdym poziomie. I nie chodzi tylko o możliwość przejmowania uczelni publicznych przez prywatne, ale także np. o tworzenie między nimi związków lub innych form organizacyjno-kapitałowych - twierdzi prof. Jan Szambelańczyk z Wydziału Ekonomii Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

Paweł Zygarłowski uzupełnia, że kontynuacja działalności przez podmiot prywatny nie musi oznaczać automatycznego przejęcia majątku, w tym szczególnie nieruchomości po uczelni publicznej.

- Mógłby być on użytkowany przez szkołę niepubliczną na warunkach preferencyjnych, właściwych dla prowadzenia działalności w interesie społecznym - wyjaśnia.

- Obecnie nie ma jednak prawnej możliwości, aby prywatne podmioty mogły przejmować uczelnie publiczne. To wymagałoby zmiany przepisów - stwierdza z kolei Andrzej Kiebała z Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania, członek Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego (RGNiSW).

Była przymiarka

Rząd zastanawiał się już nad konsolidacją uczelni publicznych i niepublicznych. Takie rozwiązanie miało być nawet wprowadzone do ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym, ale ostatecznie pomysł się nie przyjął.

Tymczasem eksperci podpowiadają Ministerstwu Nauki i Szkolnictwa Wyższego inne sposoby ratowania publicznych szkół wyższych. Profesor Maciej Żylicz, prezes Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, wskazuje, że rząd powinien rozważyć wprowadzenie częściowej odpłatności za studia. Należy ją połączyć z systemem kredytowym o odroczonej płatności.

- Kredyt byłby zwracany przez absolwenta, który mógłby skorzystać z tarczy podatkowej, czyli możliwości odpisu jego kosztów od podstawy opodatkowania. W sytuacji płacenia podatków w innym kraju niż Polska, absolwent zwracałby kredyt w ratach proporcjonalnych do zarobków. Studenci osiągający najlepsze wyniki w nauce powinni mieć możliwość częściowego umorzenia kredytu - wyjaśnia Maciej Żylicz. - Oczywiście obecnie płacenie za studia publiczne jest niemożliwe i wymaga zmiany ustawy zasadniczej - dodaje.

Inna droga to zamknięcie nierentownych szkół. Jednak prof. Daria Nałęcz, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego, stwierdziła, że zamykanie szkół czy wprowadzenie odpłatności nie są możliwe z powodów politycznych, a także obawy przed niepokojami społecznymi i spadkiem poparcia władzy w terenie. Tak wynika ze sprawozdania z ostatniego posiedzeniu RGNiSW, które sporządził Marek Kisilowski z Politechniki Warszawskiej.

@RY1@i02/2015/064/i02.2015.064.18300060a.802.jpg@RY2@

Szkoły wyższe ze stratami

Urszula Mirowska-Łoskot

urszula.mirowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.