Nauka nie kończy się na magisterce
PODNOSZENIE KWALIFIKACJI Studia podyplomowe mogą pomagać w karierze, ale nie każde i nie każdemu. W ich wyborze nie należy się kierować tylko aktualną sytuacją własną i na rynku pracy. Warto myśleć o przyszłości
Studia podyplomowe, kursy i szkolenia zawodowe, przekwalifikowanie czy podniesienie kompetencji - różne formy zwiększania kwalifikacji są w Polsce coraz bardziej popularne. Szczególnie wśród pracowników dążących do awansu w biznesie, ale nie tylko. Mają być przydatne w rozwoju kariery, a czasem pozwolić po prostu nie utracić pracy. To już nie kojarzący się z czasami sprzed 1989 r. przykry i często nudny obowiązek nakładany przez pracodawcę, tylko forma inwestowania w siebie i we własną przyszłość. A przy okazji spory biznes dla uczelni.
Chcemy zarządzać
Na tyle duży, że trudno by było znaleźć szkołę wyższą, która nie oferuje studiów podyplomowych. Dominują te z zarządzania (wśród nazw kierunków to słowo powtarza się zdecydowanie najczęściej, acz opatrzone różnymi dodatkami, od "sytuacji kryzysowych" przez "talenty" po "bezpieczeństwo pracy"). Dużo jest także kierunków dla nauczycieli, którzy zostali w stosunkowo nowym systemie stopni zawodowych zmuszeni (lub przynajmniej zachęceni) do oficjalnego potwierdzania rozwoju swoich umiejętności.
- Obserwujemy wzrost zainteresowania studiami podyplomowymi na Wydziale Zarządzania UW. W ubiegłym roku na ich tle wyróżniły się studia Executive MBA, gdzie szczególnie edycja w języku polskim: Executive MBA@UW spotkała się z dużym zainteresowaniem. Myślę, że jest to efekt tego, że wśród kandydatów istnieje przekonanie o konieczności stałego podnoszenia swoich kwalifikacji: po studiach magisterskich przychodzi czas na podyplomowe czy inne formy rozwoju, takie jak programy Adavanced Management czy Advanced Leadership. Wybór polskiej edycji był podyktowany tym, że kandydaci szukali studiów oferujących ten sam poziom jakości, a z drugiej strony o układzie zajęć bardziej dostosowanym do osób, które nie mają wsparcia finansowego czy czasowego ze strony pracodawców. Jeśli chodzi o studia podyplomowe to szczególnym zainteresowaniem cieszą się specjalizacje ogólnomendeżerska oraz studia z zarządzania projektami - wylicza dr Tomasz Ludwicki, dyrektor studiów ExecutiveMBA@UW i Międzynarodowego Centrum Zarządzania WZ UW.
Rynek zrobił się tak rozległy, a pytań od ewentualnych studentów pada tak wiele, że Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego uznało za stosowne wydać 27 listopada 2015 r. specjalny komunikat. "W związku z kierowanymi do ministerstwa zapytaniami dotyczącymi uprawnień do prowadzenia studiów podyplomowych przez różne podmioty, minister nauki i szkolnictwa wyższego przypomina, że do prowadzenia studiów podyplomowych w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz.U. z 2012 r. poz. 572, z późn. zm.) - art. 2 ust. 1 pkt 11 - uprawnione są wyłącznie uczelnie, instytuty naukowe Polskiej Akademii Nauk, instytuty badawcze lub Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego. Studia podyplomowe są inną niż studia wyższe, formą kształcenia, na którą przyjmowani są kandydaci posiadający dyplom ukończenia studiów wyższych co najmniej pierwszego stopnia. Kształcenie na studiach podyplomowych kończy się uzyskaniem kwalifikacji podyplomowych, czego potwierdzeniem jest świadectwo ukończenia studiów podyplomowych. Inne podmioty, poza wymienionymi wyżej, nie mają uprawnień do prowadzenia studiów podyplomowych, nie mają także podstaw prawnych do wydania świadectwa ukończenia tych studiów" - przypomina resort nauki.
Wśród tysięcy oferowanych kierunków są te prowadzone rzetelnie i przydatne w późniejszej drodze zawodowej. Są też takie, które nie dają wiele, a jak twierdzą wypowiadający się na forach internetowych, nawet nic. Opinia internauty: "Część programów to swoiste maszynki do zarabiania pieniędzy, więc nie zawsze organizator jest chętny do pokazywania swojego programu w rankingach".
Własną drogą
Jak więc wybrać właściwe dla siebie studia podyplomowe?
- Kluczowe pytanie, które powinni zadać sobie kandydat czy kandydatka, brzmi: co może pomóc w realizacji moich planów rozwoju zawodowego? Bardzo często jest tak, że decyzje podejmowane są w sposób nieprzemyślany lub z wzięciem pod uwagę jedynie bieżącej sytuacji, a nie przyszłości, np. dostępnych zasobów finansowych lub czasu - mówi dr Ludwicki.
- Studia MBA czy podyplomowe wymagają inwestycji (czesne) i zaangażowania, aby przyniosły efekt. Czasy, gdy sam dyplom otwierał drzwi do kariery, już minęły. Dziś istotne jest zarówno, jaką uczelnię i studia się kończy, jak i jaką wiedzę się zdobyło podczas studiów. Lepiej jest poczekać rok i zaoszczędzić lub rozpocząć studia w momencie, gdy nie ma się kolejnych rzeczy do załatwienia w życiu osobistym czy zawodowym - tłumaczy dr Ludwicki. - Kolejne pytania są wtedy stosunkowo jasne: czy program studiów odpowiada moim oczekiwaniom, czy uczelnia gwarantuje odpowiednich wykładowców (osoby z wiedzą teoretyczną i praktyczną, obcokrajowcy etc.), czy grupa uczestników studiów jest odpowiednia i czy organizowana jest integracja w ramach grupy i z absolwentami, w jakich warunkach prowadzone są zajęcia, czy dostępne są materiały do zajęć, studia przypadków, system online? Oraz w jakich terminach odbywają się zajęcia i czy pozwala to na pogodzenie obowiązków zawodowych, rodzinnych, rozwoju osobistego ze studiami. Ponadto jest jeden wymóg, który dla mnie powinny spełnić wszystkie programy brane pod uwagę, a jest nim reputacja programu na rynku krajowym i międzynarodowym. Proszę pamiętać, że są to dwa odrębne kryteria, a tylko nieliczne instytucje oferujące studia MBA mogą spełnić obydwa z nich równocześnie - dodaje.
Jest jeszcze jedno ważne pytanie: postawić na studia pierwszego i drugiego stopnia, zdobyć magisterium i dopiero decydować o ewentualnym poszerzaniu kompetencji czy rozpocząć studia podyplomowe już po licencjacie? Niektórzy tak właśnie decydują, chcąc zaoszczędzić czas i wcześniej wejść na konkurencyjny rynek pracy.
- Ma to sens wtedy, gdy ktoś poszukuje specjalistycznej wiedzy oraz posiada minimalne doświadczenie zawodowe, w tym np. letnie praktyki. Jeśli ktoś nie spełnia tych warunków i stara się aplikować na ogólne czy też wymagające szerszej wiedzy studia, to są to stracone pieniądze i czas. Inaczej ma się sytuacja w przypadku studiów Executive MBA, gdzie jednym z kryteriów wyboru jest posiadanie udokumentowanego doświadczenia zawodowego liczonego w latach, a preferowane są osoby na stanowiskach kierowniczych. Po spełnieniu tych wymogów oraz zdaniu egzaminu wstępnego na studia MBA mogą również dostać się osoby, które ukończyły pierwszy stopień studiów - uważa Tomasz Ludwicki.
Karol Dominowski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu