Korzyści z zagranicznego obycia
Rozmowa z Pawłem Poszytkiem, dyrektorem generalnym Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji
@RY1@i02/2017/224/i02.2017.224.00000130a.101(c).jpg@RY2@
Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji koordynuje programy, dzięki którym młodzi ludzie mogą wyjechać na zagraniczne staże. Czy potem lepiej sobie radzą na rynku pracy?
Na pewno łatwiej znajdują zatrudnienie. Jak pokazują nasze najnowsze badania, zdecydowana większość uczestników staży i praktyk organizowanych poza Polską potwierdza, że wyjazdy zwiększają szansę na dobrą pracę. Aż 70 proc. respondentów potwierdza też, że takie doświadczenie ułatwia zdobycie zatrudnienia za granicą.
Lepiej się zarabia?
Możemy tylko podejrzewać, że tak. By zdobyć informacje o tym, czy młodzi ludzie z międzynarodowym doświadczeniem szybciej dostają awanse i podwyżki, konieczne jest uruchomienie narzędzia pozwalającego monitorować losy absolwentów szkół i kursów zawodowych w całej UE. FRSE - jako edukacyjny think tank - zgłosiło już taki postulat, myślę, że uda się to zrobić.
Nie mam jednak żadnych wątpliwości, że sprawdzenie się poza granicami kraju jest absolutnym warunkiem wykształcenia nowoczesnego pracownika, który poradzi sobie nie tylko na krajowym rynku pracy. Potwierdzają to zarówno wyniki badań, o których wspomniałem, jak i raportów składanych przez beneficjentów, głównie uczniów.
Co piszą beneficjenci?
Raporty uczestników programów Erasmus+ i Leonardo da Vinci jasno pokazują, że osoby młode, które uczą się lub odbywają szkolenia za granicą, znajdują zatrudnienie dużo szybciej niż osoby nieposiadające doświadczenia międzynarodowego. Młodzi ludzie dostrzegają, że wyjazdy pozwalają im uzyskać kluczowe umiejętności, zarówno zawodowe, jak i międzykulturowe. Gdy przeanalizujemy projekty realizowane w Erasmusie+ zauważymy też, że celem większości z nich jest pozyskanie wiedzy niedostępnej w trakcie stażu krajowego. Projekty z dziedziny hotelarstwa są realizowane w krajach atrakcyjnych turystycznie, mających nowoczesną bazę i cieszących się dużym prestiżem. Przedsięwzięcia dotyczące gastronomii skupiają się na specyficznej kuchni regionalnej, z którą nie sposób zetknąć się na stażu w Polsce. A młodzi mechanicy samochodowi odbywają praktyki w fabrykach krajów wiodących w przemyśle samochodowym.
Podsumowując: zagraniczne staże oferują to, co nad Wisłą jest nieosiągalne. Nie ma więc wątpliwości, że Erasmus+ ułatwia dopasowywanie kompetencji do potrzeb rynku pracy, a to przecież nasz główny problem.
W programie Erasmus+ dostępne są jednak nie tylko staże. Unia ma również pieniądze na wspieranie partnerstw na rzecz dualnego kształcenia zawodowego. Zwiększenia udziału w tym procesie pracodawców.
Tak, tego właśnie będzie dotyczyć dzisiejsza konferencja w Warszawie, organizowana w ramach Europejskiego Tygodnia Umiejętności Zawodowych. Będziemy promować kształcenie dualne, wzorowane na modelu niemieckim, który odniósł duży sukces. Ten model zakłada znacznie większą rolę pracodawców w procesie kształcenia, zarówno na poziomie szkół średnich, jak i wyższych. Chodzi m.in. o to, by pracodawców angażowano w określanie pożądanych efektów uczenia się oraz procesy walidacji i uznawania osiągnięć. Do zawierania takich partnerstw namawiają wszyscy eksperci, a Erasmus+ oferuje dla takich przedsięwzięć wsparcie finansowe.
Na czym może polegać współpraca?
Partnerstwa mogą służyć nie tylko uruchamianiu dualnych programów kształcenia w ramach współpracy szkół i przedsiębiorstw. W projektach uczestniczyć mogą również instytucje szkoleniowe, związki zawodowe i stowarzyszenia branżowe, a nawet jednostki samorządowe. Celem może być np. identyfikacja potrzeb w zakresie kwalifikacji, opracowywanie materiałów dydaktycznych i metodycznych czy poszerzanie oferty kursów zawodowych. Rocznie w sektorze kształcenia zawodowego finansowanych jest około 25 projektów partnerstw na łączną kwotę ok. 6,8 mln euro.
To ponad 30 mln zł. Są pieniądze, są argumenty, dualne kształcenie powinno zatem rozwijać się znakomicie.
Niestety, tak nie jest. W Polsce świadomość pracodawców jest jeszcze niska, brakuje też kultury stowarzyszania się. Z doświadczeń beneficjentów programu Erasmus+ wynika, że trudno nakłonić pracodawców do współpracy oraz trudno o dobrej jakości miejsca praktyk.
Z czego to wynika?
Problemów jest kilka: brak refundacji kosztów dla pracodawcy, brak obowiązku zrzeszania się, brak świadomości u pracodawców, że trzeba inwestować w kadry. Pracodawcy narzekają też, że nie mają wpływu na rekrutację praktykantów, bo to szkoła przysyła uczniów. Jednakże świadomość wśród polskich przedsiębiorców i menedżerów powoli się zmienia.
Pracodawcy odbijają piłeczkę - mówią, że wina leży też po stronie szkół.
Nie chciałbym rozstrzygać, po czyjej stronie leży wina, ale z pewnością w polskim systemie edukacji są rezerwy. Pracodawcy wymagają od pracowników nie tylko umiejętności stricte zawodowych, ale też kompetencji miękkich - i twierdzą, że nasze szkoły nie uczą ich wystarczająco skutecznie. I tu znów nasza Fundacja może przyjść z pomocą: tego rodzaju kompetencje można idealnie rozwijać, np. w projektach programów eTwinning czy Erasmus+. Jestem też przekonany, że dobre skutki przyniesie reforma edukacji. W jej ramach powstały przecież szkoły branżowe, które mają uczyć nie tylko szycia czy naprawiania auta, ale też np. pracy w grupie czy punktualności.
Co jeszcze oferuje FRSE poza dofinansowaniem staży i partnerstw?
Fundacja wspiera też nauczycieli w rozwoju zawodowym - mogą oni np. wyjeżdżać za granicę, by obserwować innych pedagogów w ramach tzw. job shadowing. Ale podejmujemy też niestandardowe inicjatywy - przystąpiliśmy w tym roku do międzynarodowego konkursu World Skills, w którym wyłaniani są najlepsi młodzi fachowcy w poszczególnych zawodach. W przyszłym roku chcemy wysłać na ten konkurs bardzo silną reprezentację, wkrótce powinniśmy ruszyć z rekrutacją. Myślę, że dla młodych ludzi to ciekawa szansa na zdobycie doświadczenia i motywacja do pracy. Po tych fachowców ustawi się kolejka chętnych...
...i zaproponuje dobre pieniądze.
Jestem o tym przekonany. Ze wspomnianych na wstępie badań wynika, że 69 proc. absolwentów staży w Erasmusie+ poleciłoby praktyczną naukę zawodu za granicą osobom wchodzącym na rynek pracy. Taki wynik nie może być przypadkowy - mobilność po prostu się opłaca.
@RY1@i02/2017/224/i02.2017.224.00000130a.802.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu