Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Edukację domową czas zacząć

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

EDUKACJA Zmiany w programach nauczania sprawią, że dzieci z obecnych klas IV-VI ominie wiele tematów, które zarówno ich starsi, jak i młodsi koledzy będą omawiać w szkole

Ministerstwo Edukacji Narodowej zakończyło przyjmowanie uwag do projektów podstaw programowych - to rozkład jazdy nauczania, który określa, jakie tematy trzeba omawiać z uczniami na kolejnych etapach edukacji. Na razie resort pokazał podstawy dla przedszkola, podstawówki i szkoły branżowej. Liceum zaprezentuje pod koniec pierwszego kwartału.

Analiza, którą dla DGP przeprowadzili zatrudnieni w podstawówkach i gimnazjach nauczyciele, pokazuje, że na reformie stracą dzieci z obecnych klas IV-VI. Do tej pory uczyły się tak, jak gdyby miały iść do gimnazjum. Wiele ważnych tematów miało być omawianych dopiero tam. W nowych programach część z nich została przesunięta na znacznie wcześniejsze lata, np. V klasę. Tymczasem nowe podstawy programowe będą obowiązywać dopiero od VII klasy.

To, czy uczniowie omówią współrzędne geograficzne, fotosyntezę, unię polsko-litewską albo bierną stronę czasownika, będzie zależało od tego, czy nauczyciel będzie potrafił zmieścić te tematy na lekcjach.

- Przygotowuję program autorski, który mógłby połączyć te dwie podstawy, ale to trudne zadanie. Od V klasy uczniowie powinni bowiem omówić wszystkie tematy raz jeszcze - komentuje Jacek Staniszewski, historyk.

Nadrabianie różnic nie będzie jednak łatwe - w klasach VII i VIII nowej szkoły podstawowej będzie o 60 lekcji biologii mniej niż było w gimnazjum. Nauczyciel będzie musiał zmieścić się w krótszym czasie z materiałem. Rozwiązaniem mogłoby być to, aby wszystkie dzieci na raz przestawić na nowy program nauczania. Wtedy obecni czwartoklasiści nie byliby narażeni na takie różnice. MEN takiej możliwości jednak nie daje.

Tematy, których uczniowie nie omówią, mogą się stać zmorą na innych przedmiotach - trudno np. wyobrazić sobie fizykę czy chemię bez przećwiczonej na matematyce zamiany jednostek pola i objętości. Być może te umiejętności trzeba będzie nadrabiać we własnym zakresie.

Właśnie takie rozwiązanie MEN zasugerowało uczniom, którzy będą powtarzać klasę w roczniku zamykającym gimnazjum. Jeśli takie dziecko nie zda i trafi do szkoły, w której uczy się np. innego języka, różnice będzie musiało nadrobić samo.

@RY1@i02/2017/022/i02.2017.022.000000700.801.jpg@RY2@

TO TRZEBA OMÓWIĆ Z DZIECKIEM W WAKACJE, JEŚLI CHCEMY, BY NIE MIAŁO RAŻĄCYCH BRAKÓW W WYKSZTAŁCENIU

Anna Wittenberg

anna.wittenberg@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.