Zależy mi, więc nauczę się sam
Wielu młodych ludzi w trakcie studiowania orientuje się, że dyplom niekoniecznie wystarczy do uzyskania wymarzonej posady, że uczelnia nie daje niezbędnych kompetencji albo, że wybrany kierunek, to jednak nie to, o czym myśleli. Nie ma co załamywać rąk. Pobyt na uczelni otwiera wiele, czasem nieoczywistych możliwości. Można się douczyć, pójść w biznes, politykę albo rozwinąć się artystycznie
Aż 51 proc. studentów uczestniczących w badaniach przeprowadzonych w 2017 r. przez Fundację Inicjatyw Młodzieżowych (FIM) przyznało, że największą przeszkodą w wejściu na rynek pracy jest brak doświadczenia. Tylko 32 proc. respondentów w badaniu „Studenci i absolwenci o rynku pracy” przygotowanym przez grupę Pracuj.pl w 2019 r. uznało, że studia przygotowały ich do pracy w zawodzie. Również ze strony pracodawców, nawet w przedcovidowym okresie braków na rynku pracy, było słuchać wiele głosów niezadowolenia z absolwentów, których oczekiwania mocno odbiegały od umiejętności i którzy rzadko mogą się pochwalić jakimkolwiek doświadczeniem. Skąd jednak wziąć doświadczenie, skoro we wspomnianym badaniu FIM 24 proc. ankietowanych wskazało, że problemem jest dostanie się na staże?
Niepraktyczne praktyki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.