Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Edukacja

Im więcej studentów medycyny, tym łatwiej dostać się na farmację

Zdaniem wiceszefa Naczelnej Rady Aptekarskiej brakuje zachęt do wyboru tego zawodu
Zdaniem wiceszefa Naczelnej Rady Aptekarskiej brakuje zachęt do wyboru tego zawodufot. Halfpoint/Shutterstock
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Wraz z rosnącą liczbą kierunków lekarskich zmniejszyła się liczba chętnych na farmację. Efektem jest radykalnie obniżony próg wejścia. Na niektórych uczelniach nawet trzykrotnie

W Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu liczba kandydatów na jedno miejsce na farmację spadła z 4,4 w 2020 r. do 2,6 w zeszłym roku, a minimum punktowe (z przeliczenia wyników maturalnych) otwierające wrota na uczelnię zmniejszyło się o ponad połowę z 90,2 do 40,6 pkt. Chętnych jest tak mało, że uczelnia zrezygnowała z naboru na farmację w trybie niestacjonarnym. To trend widoczny niemal we wszystkich uczelniach, do których rekrutację analizowaliśmy.

I tak na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie zmian w zainteresowaniu studiami na kierunku lekarskim i pielęgniarskim nie ma, widać natomiast gwałtowny spadek zainteresowania farmacją. Tu próg punktowy w 2020 r. wynosił 172 pkt, a w zeszłym już 76 pkt (mimo zbliżonej liczby kandydatów na miejsce). Na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym próg zmalał w tym czasie z 123 na 104 pkt, a na Uniwersytecie Gdańskim – z 90 do 60 pkt. Nawet na Uniwersytecie Jagiellońskim (UJ) spadła popularność tego kierunku, co przełożyło się na mniejszy próg wejściowy (57,5 pkt zamiast 64,5 pkt), zaś liczba kandydatów na jedno miejsce zmniejszyła się z 5,5 do 4,3.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.