Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Edukacja

Reforma przyznawania stypendiów jest konieczna, ale nie taka, jaką planuje rząd

Jacek Pakuła, ekspert ds. pomocy materialnej dla studentów, prawnik doradzający uczelniom
Jacek Pakuła, ekspert ds. pomocy materialnej dla studentów, prawnik doradzający uczelniom
27 stycznia 2022
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Jacek Pakuła: Obowiązujące przepisy prowadzą do naginania prawa na niektórych uczelniach. Powinna zostać wszczęta kontrola w zakresie wydatkowania dotacji na stypendia i zapomogi

Ministerstwo Edukacji i Nauki planuje zmiany w zasadach przyznawania stypendiów. Proponuje podniesienie przelicznika do obliczania kryterium dochodowego z 1,3 do 1,6. Oznacza to, że próg wzrośnie do 1294,4 zł. Czy to dobry pomysł?

Wyższy próg musi oznaczać, że więcej osób otrzyma pomoc. Dotychczasowy maksymalny próg - 1051,7 zł netto na osobę w rodzinie studenta - nie zmienił się od kilku lat. Tymczasem tylko od 2018 r. wynagrodzenie minimalne wzrosło z 2,1 tys. zł do 3010 zł. Dlatego dziś praktycznie wszystkie uczelnie w Polsce, zarówno publiczne, jak i niepubliczne, korzystają z maksymalnego progu. Trzeba pamiętać, że mniejszy próg dochodowy to mniejsza liczba studentów pobierających stypendium socjalne, a liczba studentów i kwota wydatkowana na ten rodzaj wsparcia mają przełożenie na wysokość dotacji, którą otrzymuje uczelnia z budżetu państwa na stypendia i zapomogi. Skoro wydaje się mniej na wsparcie socjalne - a wynika to nie tylko z mniejszej liczby chętnych (próg), ale i limitów (stypendium socjalne i stypendium rektora nie mogą przekraczać 38 proc. wynagrodzenia profesora) - należy spodziewać się spadku dotacji w kolejnym roku albo wydatkuje się te pieniądze na siłę.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.