Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Edukacja

Plaga złego traktowania

Problem nękania często rozwiązuje skarga do pracodawcy. Sprawy o mobbing rzadko kończą się w sądzie
Problem nękania często rozwiązuje skarga do pracodawcy. Sprawy o mobbing rzadko kończą się w sądzie
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Nastroje w oświacie są złe, co przekłada się na wzajemne relacje osób zatrudnionych w placówkach – oceniają nauczyciele. Nie każda nieprawidłowość oznacza mobbing – zastrzegają prawnicy

Aż 76 proc. nauczycieli zetknęło się choć raz z różnymi formami mobbingu ze strony przełożonego – wynika z ankiety przeprowadzonej przez Ogólnopolskie Forum Oświatowe Nauczycieli i Dyrektorów. 23 proc. zdecydowanie zaprzeczyło, że miało kiedykolwiek do czynienia z takim zjawiskiem. Wśród pytanych nie brakuje głosów, że atmosfera w szkole, obok postulatów płacowych, skłania dziś pracowników oświaty do odchodzenia z pracy.

Violetta Kalka, nauczycielka języka polskiego w toruńskiej szkole, założyła grupę na Facebooku „Uwaga, mobber w szkole”. Jak mówi, motywacją była skala sygnałów, które docierały do niej z całego kraju. – Nie każdy dyrektor jest mobberem, nie można tego zjawiska uogólniać – zastrzega, dodając np., że jej placówka jest wolna od tego typu zachowań. Z jej obserwacji wynika, że inicjatorami takich sytuacji są zwłaszcza dyrektorzy niepewni swojej pozycji. – Bo specyfiką szkolną jest to, że na celownik trafiają nie osoby słabe, ale wyróżniające się, laureaci nagród Nauczyciel Roku czy osoby, które zrobiły dodatkowe studia np. z zarządzania oświatą. Krótko mówiąc ci, którzy mogą stanowić zagrożenie dla pozycji dyrektora.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.