Prace domowe wylane z kąpielą
Uczniowie podstawówek nie muszą już ślęczeć w domu nad lekcjami. Są jednak wątpliwości, czy zakaz obejmuje wszystkie szkoły, czy też jedynie publiczne
Zgodnie z rozporządzeniem minister edukacji Barbary Nowackiej uczniowie szkół podstawowych nie mogą mieć już zadawanych obowiązkowych prac domowych (wyjątkiem są ćwiczenia w rodzaju rysowania szlaczków w klasach I–III). Zostają one dla chętnych i nie będą na ocenę. Nauczyciele, którzy nie podporządkują się nowym regulacjom, mogą nawet trafić przed komisję dyscyplinarną za naruszenie praw ucznia.
– Nie mogą już powiedzieć uczniom, kiedy zadzwoni dzwonek, że te ćwiczenia, które wykonywali na lekcji, mają dokończyć w domu – mówi Krzysztof Baszczyński ze Związku Nauczycielstwa Polskiego. – A wystarczyło rozpocząć dyskusję i wysłać z resortu do szkół wytyczne, aby przy zadawaniu prac domowych zachować rozsądek i umiar. Niestety zmiany w prawie sprawiły, że środowisko mocno się podzieliło – dodaje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.