Nie można się kierować tylko chęcią szukania oszczędności
Aurelia Michałowska: Samorząd powinien zrobić wszystko, by w szkole, która widnieje w sieci, ogłosić rekrutację
fot. Wojtek Górski
Aurelia Michałowska mazowiecki kurator oświaty
Dlaczego minister edukacji apeluje do samorządów, by już teraz przygotowywały nowe sieci szkół, skoro te obecne obowiązują do końca sierpnia?
Podejmowanie nowych uchwał w sprawie sieci szkół jest ściśle związane z procesem rekrutacji do przedszkoli i szkół. Aby zrealizować zadania edukacji publicznej, samorządy muszą wiedzieć, jaką dysponują ofertą na swoim terenie. Przygotowanie odpowiednio wcześniej projektów uchwał przez organy prowadzące placówki pozwoli uniknąć błędów i nieprawidłowości. Pracownicy kuratorium chętnie udzielą pomocy samorządom przy przygotowaniu tych dokumentów i w sposób wyczerpujący przedstawią nasze stanowisko.
Wszystkie samorządy muszą to zrobić?
Tak. Zgodnie z przepisami dotychczasowe uchwały, podjęte na czas dostosowania sieci szkół do nowego ustroju szkolnego, tracą moc 31 sierpnia 2019 r. Ale nowe uchwały w sprawie sieci przedszkoli i szkół muszą wyprzedzać proces rekrutacji.
Na co jst powinny zwracać uwagę przy podejmowaniu takich uchwał?
Najważniejszą zasadą jest zapewnienie dostępu do oferty edukacyjnej, rozumianej jako bliska odległość przedszkola czy szkoły od miejsca zamieszkania. W sytuacji gdy ustawowe odległości są przekroczone, gmina musi zapewnić dojazd do szkoły. Ponadto rada gminy, podejmując uchwałę w sprawie sieci szkół podstawowych, dąży do tego, by szkoły te były placówkami o pełnej strukturze organizacyjnej, czyli z klasami I–VIII, oraz funkcjonującymi w jednym budynku lub jego bliskiej lokalizacji.
Kuratorium musi zaopiniować uchwałę o sieci. Czy biorąc pod uwagę poprzednie lata, spodziewa się pani problemów?
Nie, o ile samorządy zechcą z nami współpracować i stosować prawo, a zdecydowana większość taką chęć współpracy wykazuje. Trudno nam oszacować, ile będzie negatywnych opinii w sprawie sieci szkół. Kurator oświaty wydaje opinie w ściśle określonym zakresie, czyli sprawdza, czy proponowany plan jest zgodny z ustawowymi warunkami, czy zapewnia dzieciom i młodzieży wypełnianie obowiązku szkolnego.
Niektóre samorządy kierują się optymalizacją kosztów i chcą ograniczać liczbę placówek lub tworzyć filie. Jak pani się na to zapatruje?
Likwidacja szkoły czy jej przekształcenie jest zawsze bardzo szczegółowo analizowane. Trzeba zbadać, czy podejmowane przez JST działania są zgodne z prawem i czy jest faktyczne uzasadnienie zamiaru likwidacji czy przekształcenia placówki. Dla mnie najważniejszym kryterium jest zagwarantowanie wysokiej jakości nauki, wychowania i opieki uczniom tej potencjalnie likwidowanej szkoły. Samorządy nie mogą się kierować tylko chęcią szukania oszczędności w oświacie.
W systemie oświaty istnieją jednak szkoły niejako na papierze, bo nie ma w nich przeprowadzanego naboru. Co w takiej sytuacji może zrobić kuratorium?
Jednostki samorządu terytorialnego są odpowiedzialne zarówno za tworzenie sieci szkół, jak i zapewnienie warunków do ich funkcjonowania. Zatem muszą, w ramach swoich kompetencji, dostosować się do obowiązujących przepisów prawa, najlepiej przez ogłoszenie do szkoły naboru. Jeśli otrzymujemy sygnały, że w danej placówce nie ma naboru, oczekujemy wyjaśnień od organów prowadzących takie placówki.
Ile w ostatnim czasie było takich sytuacji?
Co najmniej kilka. Przy czym część placówek bez uczniów to typy szkół, których od kilku lat nie ma w systemie oświaty, np. licea profilowane. Niektóre samorządy dopiero teraz porządkują w tym zakresie sieć szkół na swoim terenie. Wskazują też na zamiar likwidacji szkół znajdujących się w systemie oświaty, w których nabory są znikome.
A jeśli się okaże, że kurator sprzeciwia się likwidacji?
W takich sytuacjach widocznie likwidacja jest nieuzasadniona i tym samym nieprzeprowadzanie naboru również. Samorząd powinien wtedy zrobić wszystko, by w szkole, która wciąż funkcjonuje w sieci, przeprowadzić rekrutację.
Wygaszanie gimnazjów powoduje, że pustoszeją ich budynki. W jaki sposób są czy będą zagospodarowane?
Na Mazowszu bardzo wiele budynków dotychczasowych gimnazjów jest wykorzystanych na inne potrzeby edukacyjne, głównie na potrzeby szkół podstawowych. To w rękach samorządów pozostaje decyzja co do sposobu zagospodarowania obiektów po gimnazjach.
Ale one czuły presję ze strony kuratorium, że mają tam powstawać podstawówki.
Wszystko zależy od sytuacji i tworzonej sieci szkół.
Tylko problem jest w tym, że rodzice sceptycznie podchodzą do nowych podstawówek, bo nie wiadomo, jaki będzie ich poziom nauczania. Nie ma informacji o osiągnięciach, a na wyniki egzaminów zewnętrznych trzeba będzie poczekać jeszcze kilka lat…
Wnioski ze sprawowanego nadzoru pedagogicznego nie potwierdzają, że rodzice nie chcą posyłać dzieci do szkół podstawowych, które powstały z przekształcenia gimnazjów. Przecież wyniki egzaminu zewnętrznego w przypadku szkół podstawowych nigdy nie były jedynym kryterium wyboru szkoły.
Wielu rodziców, także ja, wybierając szkołę dla dziecka spoza rejonu, tym kryterium się kierowało.
Ale generalna praktyka wskazuje, że na decyzję rodziców dotyczącą wyboru danej szkoły ma wpływ np. oferta w zakresie zajęć rozwijających zainteresowania, dobra baza, opinia w środowisku lokalnym, jakość opieki świetlicowej oraz odległość placówki od miejsca zamieszkania.
Zmiany w sieci szkół muszą też przygotować powiaty odpowiedzialne za szkoły ponadpodstawowe. Tutaj wszyscy obawiają się podwójnego rocznika. Będą problemy?
Proces rekrutacji do szkół ponadgimnazjalnych zawsze wywoływał emocje wśród uczniów i rodziców. Aspiracje edukacyjne społeczeństwa są coraz wyższe. Tak zwane rankingowe szkoły, w szczególności w dużych miastach, cieszyły się i będą nadal się cieszyć zainteresowaniem większej liczby kandydatów.
Ale w tym roku do wymarzonej placówki będzie się trudniej dostać?
Ale miejsc w szkołach będzie więcej niż zwykle, także w placówkach tzw. pierwszego wyboru. Dostępne dane wskazują, iż organy prowadzące przygotowały miejsca w szkołach ponadgimnazjalnych i ponadpodstawowych w sposób umożliwiający absolwentom szkół podstawowych i gimnazjów realizację obowiązku nauki. Na Mazowszu dla wszystkich są zapewnione miejsca w szkołach ponadgimnazjalnych i ponadpodstawowych.
Ale renomowanego liceum, z tradycjami, które mieści się w starym, niedużym budynku, nie można przecież rozciągnąć…
Liczba oddziałów jest w sposób oczywisty uzależniona od liczby absolwentów podstawówek i gimnazjów oraz warunków organizacyjnych danej szkoły. W roku 2019/2020 liczba absolwentów klas VIII szkół podstawowych będzie trochę wyższa niż liczba absolwentów klas III gimnazjalnych, co będzie determinowało liczbę tworzonych oddziałów.
W jednym z kuratoriów zalecono dyrektorom, by tworzyli w każdej szkole podwójną liczbę oddziałów dla absolwentów gimnazjów i szkół podstawowych. Pani też się za tym opowiada?
Oczywiście byłoby najlepiej, by w każdej szkole liczba oddziałów była dwukrotnie większa, niż jest to obecnie. Mam nadzieję, że na tym też zależy zarówno dyrektorom, jak i organom prowadzącym. Przypomnę też, że postępowania rekrutacyjne dla tych dwóch grup uczniów zostaną przeprowadzone odrębnie. Nie będą oni rywalizowali o te same miejsca w szkołach. Każda szkoła publiczna będzie rekrutować zarówno absolwentów szkół podstawowych, jak i gimnazjów.
Za kilka tygodni czeka państwa kolejne zadanie w postaci opiniowania arkuszy organizacyjnych szkół. Czy kuratorium jest na to przygotowane, np. organizacyjnie?
Tak. Przygotowujemy się do tego zadania, informując m.in. dyrektorów szkół podczas narad o wnioskach i oczekiwaniach związanych z przekazywanymi arkuszami, wskazujemy na najczęstsze nieprawidłowości.
Jakie są to błędy?
W ubiegłym roku najwięcej uwag dotyczyło niepełnej, nieczytelnej informacji
o kwalifikacjach nauczycieli.
Podobno w tym roku wskutek całkowitego wygaszania gimnazjów wielu nauczycieli może stracić pracę. Czy rzeczywiście tak będzie?
Jeżeli organ prowadzący nie przekształcił lub nie włączył gimnazjum do szkoły innego typu, wówczas nauczyciele tego gimnazjum pozostają w zatrudnieniu do 31 sierpnia 2019 r. Każdy nauczyciel zatrudniony na podstawie mianowania lub umowy o pracę na czas nieokreślony otrzyma odprawę w związku z wygaszaniem kształcenia w gimnazjum. Ponadto nauczyciele gimnazjów w okresie do 31 sierpnia 2020 r. mają prawo pierwszeństwa w zatrudnieniu na wolnych stanowiskach pracy dla nauczycieli w szkołach prowadzonych przez jednostki samorządu terytorialnego. A w poszukiwaniu nowego miejsca zatrudnienia może być pomocny Mazowiecki Bank Ofert Pracy dla Nauczycieli, który jest umieszczony na stronie internetowej Kuratorium Oświaty w Warszawie. Znajdują się w nim informacje o wolnych miejscach pracy, które zostały przekazane przez dyrektorów szkół i innych placówek oświatowych.
Tymczasem w samej Warszawie brakuje ponad 1500 nauczycieli. Jak temu zaradzić?
Mówienie o braku 1500 nauczycieli jest przedwczesne. Na pytanie, ile będzie wolnych etatów i o ile zwiększy się liczba nauczycieli, będzie można wstępnie odpowiedzieć po zatwierdzeniu arkuszy organizacji szkół na rok szkolny 2019/2020, a tak naprawdę dopiero we wrześniu 2019 r. ©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu