Policja tłumaczy się z wkroczenia na teren uczelni
Do ochrony demonstracji w Warszawie ściagano siły z odległych części krajuReporter
1 grudnia 2020
1 grudnia 2020
Funkcjonariusze przekonują, że wkroczyli na uczelnie przypadkowo, goniąc demonstrantów. Zdaniem rektorów i prawników nie mieli do tego prawa
28 listopada podczas strajku kobiet policja wkroczyła na kampusy Politechniki Warszawskiej i Uniwersytetu Jagiellońskiego, by spisać protestujących. – Funkcjonariusze byli na terenie uczelni i biegli za ludźmi, którzy przeskakiwali przez płot. Najpierw było ich kilku, potem grupa się rozrosła – mówi Karolina, uczestniczka wydarzeń. Inna rozmówczyni dodaje, że „spisano większość wziętych w kocioł i trzymano ich około godziny”.
Pozostało 92% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 92% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.