Zadyma na granicy
Mimo zaostrzenia sytuacji na granicy z Białorusią na razie nie poprosimy o konsultacje z NATO w trybie art. 4 traktatu waszyngtońskiego
Z jednej strony kamienie i granaty hukowe dostarczane przez białoruskie służby, a rzucane przez migrantów. Nawet proce, które znacznie przyspieszają lot kamieni, czy wyrwane znaki drogowe. Z drugiej - armatki wodne, gaz, szpaler funkcjonariuszy policyjnej prewencji chroniący się tarczami oraz co najmniej 12 funkcjonariuszy służb (policji, SG i żołnierzy), którzy wymagali opieki lekarskiej (jeden z policjantów miał podejrzenie pęknięcia kości czaszkowej).
Wczoraj sytuacja na przejściu granicznym w Kuźnicy przypominała obrazki, jakie można zobaczyć podczas zadym kiboli z policją na meczach piłkarskich. Migranci pod nadzorem służb białoruskich byli stroną agresywną i atakującą. Do sforsowania granicy nie doszło, a siły i środki zgromadzone po polskiej stronie wydają się na tyle duże, że o ile nie dojdzie do radykalnej zmiany taktyki - np. podrzucenia migrantom broni przez białoruskie służby - o tyle sytuacja nie powinna wymknąć się spod kontroli. Scenariusz, który się pojawia w sugestiach polskiego obozu rządzącego, czyli broń palna wręczona migrantom przez reżim Łukaszenki, wydaje się bardzo ryzykowny również z punktu widzenia białoruskich służb - nie wiadomo, na kogo migranci wyposażeni w broń zechcieliby skierować swój gniew. Bo wczoraj w mediach społecznościowych pojawił się m.in. filmik, na którym grupa migrantów negocjowała z białoruskimi mundurowymi wyposażonymi w pałki i tarcze swój powrót do Mińska. Być może jest to związane z tym, że irackie władze zapowiedziały możliwość powrotów chętnych do kraju. Od jutra z Mińska mają latać takie samoloty (więcej w tekście poniżej), a duża część ludzi zgromadzonych po białoruskiej stronie to iraccy Kurdowie. Trudno ocenić, jaki to będzie miało wpływ na sytuację na granicy i czy reżim Łukaszenki faktycznie się na to zgodzi. Ale na pewno jest to jakaś droga na zmniejszenie liczby ludzi koczujących po białoruskiej stronie granicy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.