Fort Trump na finale kampanii
Amerykanie, redukując swój kontyngent w Niemczech, radykalnie zwiększą swoją obecność nad Wisłą
Niedługo po zakończeniu zaplanowanej na jutro w Moskwie parady wojskowej polski prezydent Andrzej Duda i prezydent USA Donald Trump ogłoszą w Waszyngtonie, jak będzie wyglądało wzmocnienie sił USA w Polsce. Nad Wisłą ma pojawić się do 2 tys. żołnierzy amerykańskich. Czyli dwa razy więcej, niż jeszcze niedawno planowano. Jak przekonują informatorzy DGP, w rozmowach z Waszyngtonem poruszano również kwestię udziału Polski w programie nuclear sharing, ale temat ten ostatecznie spadł z agendy (chodzi o zaproszenie do rozmów o udziale w tym programie). – Rozmowy dotyczące broni nuklearnej nie są przewidywane – mówił przed kilkoma dniami w radiowej Trójce szef BBN Paweł Soloch.
Wzmocnienie sił USA jest znaczne. Jednak nie odbyło się bez kosztów. Amerykanie, którzy przyjadą do Polski, będą praktycznie wyjęci spod polskiej jurysdykcji. Zdaniem naszych rozmówców umowa o zasadach ich stacjonowania nie przypomina tych, które USA podpisywały z Niemcami czy Japonią. Również koszty stacjonowania Amerykanów będą w większości po polskiej stronie. Niemniej jednak nawet sceptycy chwalą to, co udało się wynegocjować z USA.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.