Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Cyberhigiena istotna jak mycie rąk

14 kwietnia 2020
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

C hoć na pierwszy rzut oka pandemia nie dotyka cyberbezpieczeństwa, to w świecie, gdzie technologie cyfrowe są powszechne, zasługuje na specjalne ujęcie. Koronawirus wywiera wszak wymierny wpływ na społeczeństwa. Choćby taki, że więcej pracowników pracuje zdalnie. Czasem są oni proszeni o zainstalowanie dodatkowego, niestandardowego oprogramowania. Także na urządzeniach osobistych.

Więcej podmiotów wdrożyło tzw. organizacyjne plany ciągłości działania. Wszyscy jesteśmy poddani ekspozycji na informacje dotyczące patogenu. Każdy jest aż za dobrze zaznajomiony z motywem SARS-CoV-2 jako zdarzenia globalnego i lokalnego. Małe są więc szanse, że kogoś zaskoczy kolejny e-mail typu „z powodu nadzwyczajnej sytuacji związanej z epidemią należy…” od pracodawców czy instytucji.

Zmiany są szybkie. To może wywołać efekt psychologiczny związany z tzw. heurystyką dostępności, co wpływa na indywidualne sposoby wnioskowania i podejmowania decyzji pod wpływem pośpiechu lub poczucia naglącej sytuacji. Może się tak stać, gdy ludzie przywykną, że oczekuje się od nich działań wyjątkowych, a odejście od normy jest nową normą. „Zainstaluj to nowe oprogramowanie”, „kliknij tutaj w celu…” – warianty takich poleceń można spotkać także w przypadku prób oszustw, np. w phishingu, gdzie atakujący podszywa się pod kogoś i przekonuje ofiarę do wykonania czegoś, czego normalnie by nie zrobiła.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.