Ponad 20 miliardów na nowe czołgi
Polska kupi 250 amerykańskich abramsów, a środki na ich zakup będą pochodzić spoza budżetu resortu obrony. Decyzja jest kontrowersyjna z powodów logistycznych i finansowych
– Nasza armia wzbogaci się o dużą liczbę najnowocześniejszych czołgów Abrams. Pierwsze dostawy będą już w przyszłym roku – zapowiedział wczoraj wicepremier Jarosław Kaczyński w 1. Warszawskiej Brygadzie Pancernej w stołecznej Wesołej. Wyposażone mają zostać cztery bataliony. Obecnie w jednym jest 58 czołgów, można więc wnioskować, że 18 sztuk będzie przeznaczonych do szkolenia. Prezes Prawa i Sprawiedliwości występował wspólnie z ministrem obrony Mariuszem Błaszczakiem i dowódcą generalnym generałem Jarosławem Miką. Z wypowiedzi polityków wynika, że czołgi mają stacjonować w 18. dywizji na wschód od Wisły.
Cały zakup, w tym pakiet logistyczny i symulatory, ma zostać sfinansowany spoza środków resortu obrony. Rząd przyjął w tej kwestii specjalną uchwałę, ale dotychczas jej nie upubliczniono. Program ma mieć wartość 23,3 mld zł, czyli prawie połowy rocznego budżetu MON, więcej niż rekordowe dla Wojska Polskiego zakupy samolotów F-35 i systemu Patriot. Na obecnym etapie trudno ocenić, czy cena jest wygórowana, czy nie, ponieważ nie podano żadnych szczegółów, choćby ilości kupowanej amunicji czy liczby symulatorów. Nie jest też jasne, skąd mają pochodzić na to pieniądze. Kaczyński mówił, że międzynarodowe rynki finansowe dają dziś duże możliwości, ale bez szczegółów. Dla przypomnienia: zakup samolotów F-16 również był finansowany spoza budżetu resortu obrony, kredytował go rząd Stanów Zjednoczonych, a ostatnią ratę zapłaciliśmy w 2015 r., 12 lat po podpisaniu umowy. Pewną opcją może być finansowanie przez producenta czołgów. Kaczyński mówił również o wielkim projekcie rozbudowy i wzmocnienia sił zbrojnych, ale w tym wypadku także nie padły żadne konkrety.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.