Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Rządowa aplikacja chcesz, czy nie

Dziś z aplikacji Regionalnego Systemu Ostrzegania korzysta niewielki odsetek użytkowników – jedynie 100 tys. Polaków
Dziś z aplikacji Regionalnego Systemu Ostrzegania korzysta niewielki odsetek użytkowników – jedynie 100 tys. Polaków
8 września 2022
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Sprzedawcy telefonów będą musieli instalować aplikacje dostarczone przez rząd. Takiego rozwiązania nie stosują nawet Chiny

Kiedy w naszej okolicy pojawi się zagrożenie, dostaniemy powiadomienie na smartfona – ta prosta zasada leży u podstaw działania aplikacji Regionalny System Ostrzegania (RSO), przygotowanej cztery lata temu przez MSWiA. Jest też drugi program – Alarm112, który jest jej lustrzanym odbiciem. Przy jego pomocy obywatel może zgłosić zagrożenie odpowiednim służbom. Dziś korzysta z nich niewielki odsetek użytkowników – mają odpowiednio 100 tys. i 10 tys. instalacji, podczas gdy ze smartfona korzysta 80 proc. Polaków. Politycy PiS chcieliby to zmienić. W nowej ustawie o ochronie ludności oraz stanie klęski żywiołowej wprowadzają obowiązek instalowania ich na sprzedawanych w Polsce telefonach. Projekt został w poniedziałek przekazany do konsultacji.

Zgodnie z przepisami za instalację ma odpowiadać dystrybutor. Ustawa nie określa jednak dokładnie, kto to taki – dziś trudno więc powiedzieć, czy chodzi o telefony dostępne u operatorów sieci czy w autoryzowanych punktach producentów. Jak zastrzega MSWiA instalacja będzie dotyczyła tylko nowych aparatów, udostępnionych po raz pierwszy na rynku. Autoryzowani sprzedawcy będą zobowiązani do preinstalacji aplikacji RSO, jeżeli jest to technicznie możliwe. Aplikację będzie można jednak skasować – zdecyduje o tym sam użytkownik.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.