Służby nie tracą nadziei na dostęp do szerszej inwigilacji
Obrońcy prywatności przedwcześnie odtrąbili zwycięstwo w sprawie dostępu do danych poczty elektronicznej czy komunikatorów
Resorty siłowe nie porzuciły pomysłu rozszerzenia obowiązku przechowania danych o połączeniach na wszystkich przedsiębiorców komunikacji elektronicznej – w tym dostawców poczty internetowej czy komunikatorów. Dzięki temu służby miałyby nieskrępowany dostęp do informacji na temat tego, do kogo wysyłamy e-maile i z kim rozmawiamy na chacie.
Obecnie analogiczne dane muszą być przechowywane przez operatorów telekomunikacyjnych – telekomy. Poprzez specjalne łącza służby kilkoma kliknięciami mogą dowiedzieć się, kto, kiedy, z jakiego miejsca i z jakim numerem łączył się przez telefon, rozmawiając lub wysyłając SMS. Korzystają z tego na masową skalę – w ub.r. funkcjonariusze sięgnęli po te dane 1,8 mln razy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.