Bezpieczeństwo
Wojsko czeka na czołgi
Czołg K2 w czasie ćwiczeń w 9. Brygadzie Kawalerii Pancernejfot. Stanisław Bielski/Reporter
14 maja 2025
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rosnącej w siłę polskiej armii brakuje ciężkiego sprzętu. Deficyty widać w czołgach, artylerii samobieżnej i rakietowej oraz wozach piechoty. Spośród 250 kupionych najnowszych abramsów, do dziś mamy 47 sztuk, a haubic Krab brakować ma nam niemal 200. – Na razie to my w wielu jednostkach mamy puste struktury – ocenia generał Waldemar Skrzypczak, były dowódca Wojsk Lądowych.
Eksperci szacują, że nawet dekada może nie wystarczyć, by zapewnić wojsku odpowiednią liczbę niektórych maszyn, jak choćby BWP Borsuk. Ratunkiem ma być udział prywatnego przemysłu w realizacji zamówień sektora wojskowego. ©℗ A4
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.