Pola minowe made in China?
Jednym z elementów Tarczy Wschód, która ma nas obronić przed potencjalną agresją, będzie układanie kilometrów pól minowych. Pytanie tylko, skąd wziąć tyle min
Polska wraz z Litwą, Łotwą i Estonią zapowiedziały wycofanie się z traktatu ottawskiego, który zakazuje wykorzystywania min przeciwpiechotnych. W obliczu agresji ze wschodu marcowa deklaracja premiera Donalda Tuska nie napotkała większego politycznego oporu. Taki krok postulowali już zresztą politycy dzisiejszej opozycji: przed rokiem projekty ustaw w tej sprawie składały PiS oraz Konfederacja. I choć procedura odcinania się od traktatu potrwa przynajmniej sześć miesięcy, gdyż taki termin zakłada art. 20 traktatu, to już warto zastanawiać się, ile min nam potrzeba i przede wszystkim – skąd je wziąć.
Na pierwsze pytanie starał się odpowiedzieć wiceminister obrony narodowej Paweł Bejda. W wypowiedzi dla RMF FM sugerował, że Polska powinna wyprodukować nawet 1 mln takich min. W ocenie generała Waldemara Skrzypczaka, byłego dowódcy Wojsk Lądowych, to może nie wystarczyć.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.