Współpraca z Airbusem? Temat jest rozwojowy
Wykup przez Polskę udziałów w Airbusie wydaje się mało prawdopodobny, ale na współpracy z lotniczym gigantem mogą skorzystać nasze siły powietrzne
Zainteresowanie Warszawy udziałami we francusko-hiszpańsko-niemieckim Airbusie wyszło na światło dzienne w lutym, gdy napisał o tym dziennik „Le Monde”. – Pojawiła się dyskusja, czy Polska powinna być czwartym udziałowcem Airbusa. Musimy pamiętać, że to decyzja wymagająca ogromnych nakładów pieniężnych. Jeśli mielibyśmy objąć 4 proc. udziałów, to mówimy o 5–6 mld euro, czyli ogromnych pieniądzach – powiedział na początku marca w TVP World szef resortu aktywów państwowych Jakub Jaworowski.
– Taka decyzja musi być nie tylko poprzedzona dokładnymi analizami, ale też ustaleniem z Airbusem, przy produkcji jakich systemów uzbrojenia możemy z nim współpracować. W dzisiejszej sytuacji absolutnym priorytetem jest dostarczenie polskiej armii najlepszego możliwego wyposażenia – dodał minister. „Le Monde” twierdził, że premier Donald Tusk bierze pod uwagę dołączenie Polski do Francji, Hiszpanii i Niemiec i „chętnie patrzy na zakup udziałów” w koncernie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.