Mateusz Morawiecki: Mniej hurraoptymizmu, więcej technopatriotyzmu
Rok 2026 może być ostatnim momentem, by nadrobić deficyt państwowej strategii. Ale żadna strategia się nie powiedzie, jeśli Polska pozostanie wewnętrznie pęknięta. Musimy zdobyć się na minimum zgody wokół spraw najważniejszych – bezpieczeństwa czy polityki energetycznej.
Piszę ten tekst pod koniec adwentu – czasu oczekiwania na Boże Narodzenie. I mam wrażenie, że przeżywamy w tej chwili coś w rodzaju podwójnego adwentu. Bo w wymiarze geopolitycznym, technologicznym, cywilizacyjnym również jesteśmy w okresie wielkiego oczekiwania, międzyepoki. Idą zmiany, część z nich widzimy gołym okiem, ale najważniejsze strukturalne przesunięcia wciąż przed nami. Samo czekanie jednak nie wystarczy. Trzeba się dobrze przygotować na przyszłość, która nadchodzi.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.