Funkcjonariusze dostali zaległe świadczenia i odprawy
102 mln zł za zaległe świadczenia oraz 20 mln na odprawy dla funkcjonariuszy, którzy odchodzą ze służby - takie pieniądze zostały wczoraj przelane na konta policjantów.
W ten sposób rząd spełnił część postulatów policjantów. Należnych im wypłat mundurowi domagali się podczas wielotysięcznej demonstracji w Warszawie.
O wypłacie zdecydował komendant główny policji Andrzej Matejuk. - Komendant podjął decyzję, by jeszcze przed świętami pieniądze zostały przelane na konta funkcjonariuszy - poinformował wczoraj rzecznik KGP Mariusz Sokołowski.
Brak wypłaty zaległych świadczeń był przyczyną protestu na początku grudnia. Przed kancelarią premiera demonstrowało wtedy około pięciu tysięcy policjantów. Funkcjonariusze domagali się nie tylko wypłaty zaległych świadczeń do końca roku. Chcieli też, by rząd odstąpił od kolejnych cięć w budżecie policji na przyszły rok. Funkcjonariusze zapowiadali, że jeśli nie dostaną należnych im pieniędzy, wystąpią na drogę sądową.
Służby mundurowe - w tym policjanci - mają prawo do ok. 20 świadczeń dodatkowych. W październiku w samej policji zaległości w ich wypłacaniu wynosiły 127,5 mln zł.
Pod koniec listopada wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska poinformowała, że resort dąży do tego, by do końca roku policjanci otrzymali zaległe świadczenia. Na ten cel miały zostać przeznaczone pieniądze z oszczędności różnych ministerstw oraz kwoty wygospodarowane przez wojewodów. Wiceminister szacowała, że kwota ta wyniesienie ok. 200 mln zł. Według danych KGP zaległości w świadczeniach - łącznie z grudniowymi - miały wynieść 163 mln zł. Brakowało też 35 mln zł na odprawy.
pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu