Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Cztery kolejne lata na froncie

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Przynajmniej jeszcze przez cztery lata polscy żołnierze pozostaną w Afganistanie. Tak zakłada strategia afgańska przygotowana przez MON. DGP dotarł do dokumentu "Kierunki dalszego zaangażowania Polski w Afganistanie".

Nasze źródła w resorcie obrony przyznają, że są niewielkie szanse na zrealizowanie wielu założeń tej strategii.

Ogłaszając wysłanie do Afganistanu dodatkowych żołnierzy, rząd zapowiedział, że już w 2011 roku zaczniemy się stamtąd wycofywać. Strategia MON jest bardziej pesymistyczna.

Jej autorzy uważają, że w optymalnym układzie w 2011 roku liczba polskich żołnierzy jedynie wróci do obecnego stanu, czyli 2 tysięcy. Faktyczne wycofywanie miałoby się rozpocząć dopiero w 2013 roku. Ale i to nie jest pewne. "Strategia jest dokumentem planistycznym i przyjęte w niej założenia i terminy realizacji poszczególnych etapów mogą ulec zmianie" - zastrzegają autorzy dokumentu.

Dlaczego 2013 rok może się okazać nierealny? Wysoko postawione źródła w MON wskazują przynajmniej na cztery powody:

słabość afgańskich władz. Tegoroczne wybory prezydenckie zostały powszechnie uznane za sfałszowane, a ekipa zwycięskiego Hamida Karzaja - za skorumpowaną. Legitymizacja jego władzy jest bardzo słaba. NATO nie widzi innego kandydata. A podstawą strategii afgańskiej jest stopniowe przekazanie odpowiedzialności za kraj miejscowym władzom.

brak spójnego działania NATO w Afganistanie. Według autorów strategii "Polska powinna zabiegać w ramach Sojuszu o równorzędne zaangażowanie partnerów". Dziś tylko niektóre kraje NATO, w tym Polska, posłały znaczące siły do najbardziej niebezpiecznych prowincji. Szanse, że ich śladem pójdą takie kraje jak Niemcy, są niewielkie.

rosnące zagrożenie dla polskich wojsk. Autorzy strategii ostrzegają, że "wyzwaniem przed kolejnymi zmianami w prowincji Ghazni będzie spodziewany wzrost zagrożenia ze strony powiększających się sił rebelianckich". Gdy wzmocnione siły amerykańskie podejmą ofensywę przeciwko talibom na południu kraju, część z nich przegrupuje się do prowincji Ghazni, którą ochraniają Polacy. A dodatkowo, zgodnie ze strategią MON, nasi żołnierze mają o wiele częściej niż dotąd opuszczać swoje bazy. "Operacje bojowe mają koncentrować się na rejonach, na które obecnie największy wpływ mają siły rebelianckie, tj. dystryktach pasztuńskich o największej liczbie mieszkańców oraz stanowiących zaplecze rebelii" - napisali eksperci MON.

rosnące wydatki przy kłopotach z budżetem państwa. W tym roku misja pochłonie blisko 700 mln zł, w przyszłym roku niemal dwa razy tyle. Oficjalnie MON twierdzi, że nowy sprzęt musiałoby kupić niezależnie od operacji afgańskiej. Jednak autorzy strategii przyznają m.in.: "zwiększenie kontyngentu wymuszać będzie konieczność posiadania w rejonie operacji minimum 130 rosomaków". Dziś mamy ich zaledwie 75.

@RY1@i02/2009/237/i02.2009.237.000.004a.001.jpg@RY2@

Polscy żołnierze służą w Afganistanie już od siedmiu lat

Jakub Borowski/AP

Jędrzej Bielecki

jedrzej.bielecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.