Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Klich: to kluczowa misja

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

JĘDRZEJ BIELECKI:

BOGDAN KLICH*:

Na pewno w Polsce potrzeba bezpieczeństwa jest większa niż w krajach, które nie mają takich doświadczeń historycznych ani nie leżą na rubieżach Sojuszu. Gdyby niektóre kraje zniosły ograniczenia w użyciu swoich wojsk w Afganistanie, potencjał bojowy całego ISAF-u na tyle by wzrósł, że nie trzeba by dosyłać dodatkowych 40 tys. żołnierzy.

Od dwóch lat intensywnie zabiegamy o to, by NATO miało środki, dzięki którym będzie mogło automatycznie przyjść nam z pomocą w krytycznej sytuacji. Trwają prace nad uaktualnieniem planów wzmocnienia Polski przez siły naszych sojuszników. Uzyskaliśmy też obietnicę, że w przyszłym roku zaczną działać Siły Odpowiedzi NATO (NRF), które będą mogły w razie potrzeby błyskawicznie przyjść Polsce z pomocą. Chcemy także, aby w nowej doktrynie obronnej NATO obrona terytorium krajów członkowskich została uznana za priorytet Sojuszu. Mamy nadzieję, że w Mińsku Mazowieckim znajdzie się natowskie centrum doskonalenia Żandarmerii Wojskowej, a polsko-słowacko-czesko-chorwacki batalion policji wojskowej z dowództwem w Gliwicach uzyska certyfikat Sojuszu. We wszystkich tych staraniach nasz udział w misji afgańskiej jest kluczowym argumentem.

Nie chcemy podawać precyzyjnych dat, bo talibowie traktują to jako oznakę słabości. Ale w 2013 r. Ghazni będzie stolicą kulturalną świata islamu. Wszyscy muzułmanie będą patrzyli na tę prowincję. Byłoby znakomicie, gdyby do tego czasu udało się przekazać afgańskim władzom odpowiedzialność za nią.

Zamknięcie się w bazach nie jest żadnym wyjściem. Przez naszą prowincję będą przechodzić grupy rebeliantów ze wschodu na zachód i z południa na północ. Jeżeli do tego czasu nie przejmiemy inicjatywy, to Ghazni stanie się swoistą mekką dla rebeliantów i w ostatecznym rozrachunku nasi żołnierze będą jeszcze bardziej zagrożeni.

To jest nieporozumienie. W przyszłym roku dodatkowe koszty osobowe wynikające ze zwiększenia naszego kontyngentu wyniosą 80 mln zł. To stosunkowo niewiele, biorąc pod uwagę, że w tym czasie budżet MON, i to w najgorszej wersji, zwiększy się o przeszło 900 mln zł. Cytowane przez media 1,3 mld zł to wydatki na uzbrojenie i sprzęt, które w ramach pakietu afgańskiego zaplanowaliśmy już w sierpniu, dla aktualnej wielkości kontyngentu. Bez względu na to, czy do Ghazni wyślemy więcej wojska, czy nie, i tak trzeba będzie dokonać tych zakupów.

*, minister obrony narodowej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.