Mąka zachował stanowisko
Premier nie zdymisjonował wiceszefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego pułkownika Jacka Mąki za użycie w prywatnej sprawie stenogramów podsłuchów.
- Nie było działań niezgodnych z prawem - ocenił Donald Tusk.
Niemal dwa tygodnie ważył się los wiceszefa największej tajnej służby. Afera wybuchła, gdy okazało się, że do akt jego prywatnego procesu przeciwko Rzeczpospolitej trafiły podsłuchane rozmowy dziennikarzy Bogdana Rymanowskiego (TVN) i Cezarego Gmyza (Rzeczpospolita). Obaj dziennikarze nagrali się "przypadkiem", gdyż rozmawiali przez telefon podejrzanego o przestępstwo płatnej protekcji Wojciecha Sumlińskiego.
- Zapoznałem się z notatkami ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego i szefa ABW Krzysztofa Bondaryka szczegółowo opisującymi te działania pod kątem prawnym. To było działanie zgodne z prawem - mówił wczoraj premier.
zir
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu