Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Kolejne problemy w negocjacjach z USA

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Amerykanie raczej nie ustąpią, ich żołnierze nie mogą podlegać polskim sądom

Zanim wiceprezydent Joe Biden przedstawi swoją propozycję nowego systemu obrony przeciwrakietowej premierowi Donaldowi Tuskowi, negocjatorzy muszą dojść do porozumienia w sprawie stacjonowania wojsk USA w Polsce.

Wczoraj to się nie udało. - Mamy problemy techniczno-polityczne - tłumaczy nam jedna z osób znająca szczegóły negocjacji. Chodzi o kwestie zwolnień z podatków, rozliczania VAT, a co najważniejsze, podległości jurysdykcyjnej amerykańskich żołnierzy. - To są sprawy, w których potrzeba ustąpienia jednej ze stron, tu nie da się spotkać w pół drogi. Albo Polska zgodzi się na to, że amerykańscy żołnierze nie będą podlegali naszej jurysdykcji, jak to jest wszędzie tam, gdzie są bazy amerykańskie, albo Amerykanie zgodzą się podlegać naszym sądom. A to jest raczej niemożliwe - podkreśla nasz rozmówca.

Informacje o problemach z osiągnięciem porozumienia z przedstawicielami USA potwierdza wiceszef BBN Witold Waszczykowski i od razu zastrzega: - Jeszcze przed spotkaniem Bidena z Tuskiem sprawa powinna być załatwiona.

Jeśli tak się stanie, już w przyszłym roku w Polsce pojawi się bateria uzbrojonych rakiet typu Patriot. Zostaną one bezpośrednio włączone do polskiego systemu obrony przeciwlotniczej, co oznacza, że po raz pierwszy Amerykanie będą bezpośrednio zaangażowani w obronę naszego kraju. Gdyby Polska zdecydowała się na zakup w przyszłości większej liczby patriotów, Waszyngton będzie dodatkowo gotów podzielić się najnowszą technologią obrony przed atakiem z powietrza.

Nie chodzi jednak tylko o patrioty. Proponowana przez Waszyngton budowa w 2015 roku baterii 30 rakiet średniego zasięgu SM3 stanowi ostateczne przekreślenie drugorzędnego statutu Polski w ramach NATO. Na razie zakłada się, że pociski te będą chronić Europę jedynie przed uderzeniem ze strony Iranu. Jednak artykuł 9 umowy zawartej w zeszłym roku przez Polskę z Amerykanami zakłada, że Waszyngton zobowiązuje się do obrony naszego kraju przed wszelkiego rodzaju atakami rakietowymi. To oznaczałoby, że baterie SM3 mogłyby też zostać użyte do ochrony terytorium Polski przed atakiem pocisków średniego zasięgu ze Wschodu.

Wczoraj wieczorem w wywiadzie w TVP 1 prezydent Lech Kaczyński propozycję Amerykanów nazwał "ciekawą", ale jak powiedział, najważniejsze jest to, kiedy ten projekt będzie zrealizowany. - O to będę pytał wiceprezydenta Bidena - zapewnił.

@RY1@i02/2009/206/i02.2009.206.000.002a.001.jpg@RY2@

Joe Biden ma złożyć premierowi nową propozycję instalacji obrony antyrakietowej

Carolyn Kaster/AP

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.