Podsłuchy dla zwykłych obywateli
Oficjalnie to państwo ma monopol na inwigilowanie obywateli.
W praktyce detektywi i wywiadownie podejmą się niemal każdej usługi: zainstalowania podsłuchów w gabinetach szefów konkurencji czy nagrywania ich telefonicznych rozmów.
Aby się o tym przekonać, wystarczy w wyszukiwarkę wpisać słowo "podsłuch". Liczba ofert świadczy, że państwo dawno straciło wyłączność na inwigilację.
- Oferujemy zabezpieczenia antypodsłuchowe, ale umożliwiamy również podsłuchiwanie - mówi pracownik jednej z agencji.
Banalna pluskwa instalowana w pokoju kosztuje od 200 zł w górę. Rachunek za użycie sprzętu do inwigilowania rozmów komórkowych to kilkanaście tysięcy.
Wielu biznesmenów sięga po takie metody w walce o rynek z konkurencją. Niemal dwa lata temu głośny był przypadek ujawnienia przez ochronę Orlenu pluskwy zainstalowanej w gabinecie jednego z dyrektorów w litewskich Możejkach. Nadawała rozmowy prowadzone podczas negocjacji dotyczących sprzedaży rafinerii.
Robert Zieliński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu