Porozumienie z USA w sprawie tarczy coraz bliżej
Jeszcze przed przyjazdem do Warszawy wiceprezydenta USA Joe Bidena 21 października rząd prawdopodobnie dojdzie do porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie warunków stacjonowania amerykańskich wojsk w naszym kraju.
Jesteśmy na finiszu negocjacji w tej sprawie - powiedział Dziennikowi Gazecie Prawnej wiceszef MON Stanisław Komorowski, który od września zeszłego roku prowadzi w tej sprawie rozmowy z Waszyngtonem.
Ostatnia runda rozmów
W poniedziałek i wtorek zaplanowano kolejną, prawdopodobnie ostatnią, rundę rozmów na temat zawarcia umowy SOFA. Określi ona, na jakich zasadach będą mogli przebywać żołnierze USA w naszym kraju.
Do tej pory umowę blokowały przede wszystkim problemy fiskalne i prawne.
Polski rząd chce, aby amerykański personel nie był zwolniony z obowiązków płacenia podatków w naszym kraju. Domagamy się również, aby żołnierze amerykańscy podlegali polskim sądom, jeśli popełnią przestępstwa poza służbą. - Zrobiliśmy poważne postępy we wszystkich sprawach, także tych najtrudniejszych - podkreśla Komorowski.
Umowa niezbędna do tarczy
Zdaniem proszącego o zachowanie anonimowości polskiego dyplomaty byłoby logiczne, gdyby porozumienie udało się zawrzeć przed przylotem Bidena w środę do Polski.
Umowa SOFA jest niezbędna, aby na terenie naszego kraju mogły zostać zainstalowane elementy tarczy antyrakietowej nowej generacji, którą zaproponował we wrześniu Barack Obama.
Wczoraj asystent sekretarza stanu Alexander Vershbow przedstawił szczegóły amerykańskiej oferty w tej sprawie. Jakie? Wczoraj nie chcieli tego powiedzieć ani polscy, ani amerykańscy dyplomaci.
Jednak w zeszłym tygodniu zastępca sekretarza stanu Ellen Tauscher ujawniła, że na terenie Polski mogłoby stanąć aż 30 baterii SM-3 zamiast do tej pory planowanych 10 wyrzutni w Redzikowie pod Słupskiem. Jednak nowe rakiety miałyby mniejszy zasięg.
Ich budowa kosztowałaby też mniej: 10 mln dolarów za sztukę zamiast 70 mln dolarów przy wersji proponowanej przez administrację prezydenta George’a W. Busha.
W Polsce nie znalazłoby się natomiast centrum dowodzenia całym system SM-3 w Europie. Tę ofertę otrzymają Czesi. Dlaczego już teraz Vershbow rozmawia z naszym rządem o szczegółach oferty? Zdaniem polskich źródeł dyplomatycznych dzięki tej rozmowie premier Donald Tusk nie będzie zaskoczony i w kluczowym momencie, podczas wizyty Joe Bidena, będzie mógł wyrazić zainteresowanie Polski instalacją baterii SM-3.
Amerykanie chcą też, aby w Polsce stacjonowało mniej żołnierzy, niż do tej pory sądzono. Przy obsłudze tarczy antyrakietowej pracowałoby ich 100, a nie jak proponował George W. Bush - 400. Budowa tarczy zaczęłaby się też później, bo dopiero w 2014 roku. Ale prace zajęłyby jedynie rok, tak aby w 2015 roku wyrzutnie SM-3 były już w pełni operacyjne.
Patrioty już wiosną
Zapisy SOFA będą jednak potrzebne dużo wcześniej. Zdaniem Stanisława Komorowskiego już wiosną przyszłego roku zostanie w naszym kraju zainstalowana uzbrojona bateria przeciwlotnicza Patriot.
Przy jej obsłudze będzie pracowało około 100 amerykańskich żołnierzy. Będą oni ulokowani w jednym z garnizonów pod Warszawą, prawdopodobnie w Wesołej.
Jędrzej Bielecki
jedrzej.bielecki@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu