Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

ABW i CBA sprawdzą umowy

6 kwietnia 2009
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Mniej więcej w czasie, gdy senator Tomasz Misiak tłumaczył się ze zleceń, jakie jego firma Work Service dostała od Agencji Rozwoju Przemysłu, Aleksander Grad, minister skarbu, zobowiązał zarządy jednoosobowych spółek Skarbu Państwa i z większościowym udziałem Skarbu do przedstawienia informacji o umowach, zleceniach i kontraktach o znacznej wartości i kluczowym znaczeniu dla nich i dla spółek zależnych. Pisma zostały wysłane do ponad 460 firm, a dokumenty do 30 marca odesłało około 350 przedsiębiorstw.

- To było działanie zaplanowane od dawna. Chodzi o trzymanie spółek pod kontrolą, żeby nikt nie czuł się bezkarny. To nie jest wotum nieufności dla rad nadzorczych, a zwykła kontrola właścicielska. Wysłaliśmy dokumenty do ABW i CBA, bo mają o wiele lepszy dostęp do informacji niż my i im łatwiej będzie zrobić analizy - mówi Maciej Wewiór, rzecznik ministerstwa.

Resort chciał informacji o umowach za okres od stycznia 2007 r. do 20 marca 2009 r. Bywało już, że ministrowie skarbu państwa, obejmując stanowiska, robili tzw. raporty otwarcia, by odciąć się od skutków decyzji poprzedników, ale nikt nie angażował w to służb specjalnych w sposób jawny. Zwykle kończyło się zawiadomieniami do prokuratury.

Menedżerowie raczej spokojnie zareagowali na akcję.

- Akcjonariusz prosił, to daliśmy zestawienia umów, ale nie mam pojęcia, w ramach jakiej operacji odbywa się ta akcja. Służby może już badają firmę czy mnie samego, ale to uroda państwa, w którym żyję - mówi szef jednej z firm.

Część spółek, co potwierdza Maciej Wewiór, odmówiła przekazania informacji. Najprawdopodobniej były wśród nich spółki publiczne.

- Nie będę mówił, kto odmówił. Z faktu samej odmowy konsekwencji nie będziemy wyciągać, ale być może trzeba się bardziej przyjrzeć firmom, które to zrobiły - mówi Maciej Wewiór.

Teraz za umowy państwowych firm wezmą się ABW i CBA.

- Będziemy analizowali otrzymane informacje i dopiero wyniki tych analiz przesądzą o dalszych działaniach - mówi Temistokles Brodowski z Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.