Kamiński: Wiem o korupcji władzy
Były szef CBA Mariusz Kamiński ujawnił wczoraj - w dniu walki z korupcją - że w czasie, gdy kierował biurem, prowadziło ono siedem śledztw ws. "ludzi z najwyższej władzy".
- Są nagrania wideo, na których te osoby przyjmują łapówki, i te osoby funkcjonują nadal w życiu publicznym. Mam prawo zapytać, co się w tych sprawach dzieje - pytał Kamiński. Szczegóły postępowań Kamiński opisał w liście wysłanym do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, domagając się ich wyjaśnienia. Zdaniem Kamińskiego nowi szefowie CBA zamiast walczyć z patologiami, zajęci są personalnymi przepychankami z byłym kierownictwem biura.
- To była pacyfikacja. Nastąpił odwet na kadrze kierowniczej CBA. Około 90 proc. pracowników zostało zmuszonych do odejścia - mówi Kamiński.
Te zarzuty odrzuca jednak obecny szef służby Paweł Wojtunik. - Na trzydziestu kilku dyrektorów zmiany dotknęły połowy. Ale tylko kilku zostało przeze mnie zwolnionych - mówi Wojtunik.
Zapewnia, że biuro prowadzi intensywne działania. Efekty przedstawi wkrótce w dorocznym sprawozdaniu z działalności.
OLE, PAP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu