Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

"Brudne bomby" niestraszne organizatorom Euro 2012

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Stadiony podczas Euro 2012 będą chronione na wypadek terroryzmu nuklearnego. Jak się dowiedzieliśmy, standardowe procedury w tej kwestii wdrożą MSWiA oraz ABW we współpracy z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej.

Natomiast specjalistycznym zabezpieczeniem mają się zająć prywatne firmy.

Jedna z nich, Relpol, skieruje do miast organizatorów Euro 2012 swoją ofertę zainstalowania na stadionach stacjonarnego systemu monitorowania promieniowania. - System będzie wykrywał produkty promieniotwórcze na stadionie i w jego obrębie, w tym bomby walizkowe i radioaktywne "brudne bomby" - mówi nam prezes Relpolu Rafał Gulka. Jego zdaniem w ostatnich latach podobne systemy wdrażali organizatorzy igrzysk olimpijskich w Atenach w 2004 r. czy też piłkarskich mistrzostw świata w Niemczech w 2006 r. Cena zainstalowania na jednym obiekcie? Od kilkunastu tysięcy do kilku milionów euro.

Relpol zamierza zbudować sieć zabezpieczeń, która obejmie wszystkie stadiony budowane na Euro 2012, monitorowane lokalnie, z poziomu miast, ale też z centrum operacyjnego. To jedyny w Polsce producent tego typu systemów (choć dystrybutorów jest kilku), opierający się na polskiej technologii.

Jak powiedział nam Tadeusz Zygmunt, koordynator ds. bezpieczeństwa w spółce PL.2012, w kwestii zagrożenia nuklearnego organizatorzy współpracują z MSWiA, ABW oraz z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej, która przekaże Polakom odpowiednią wiedzę (konferencje, spotkania) i pokryje część kosztów systemów bezpieczeństwa.

- Ochrona na wypadek terroryzmu nuklearnego jest przewidziana w naszym programie bezpieczeństwa. Ale mówimy o całościowym systemie. W ślad za tym muszą iść odpowiednie narzędzia. Myślę, że firmy prywatne dysponują takimi narzędziami - twierdzi Zygmunt.

O gotowości do skorzystania z oferty specjalistycznych firm, które zabezpieczają przed zagrożeniem nuklearnym, mówi Gdańsk i Poznań. Otwarta na propozycje jest Warszawa. Problemem może być system przetargów. Firmy takie jak Relpol obawiają się, że miasta skorzystają z oferty zagranicznych producentów, których oficjalnie rekomenduje UEFA. W obronie polskich firm zamierza stanąć Krajowa Izba Gospodarcza.

KIG zorganizowała niedawno konferencję, aby zwrócić uwagę na problem dostępności polskich firm do różnych inwestycji przy okazji Euro 2012. - Nalegamy, aby polskie firmy miały zagwarantowany dostęp do przetargów, a ich warunki nie były dla firm wyśrubowane - powiedział nam prezes KIG Andrzej Arendarski. Zapowiedział, że w tej sprawie zwróci się również do operatorów stadionów.

Daniel Rupiński

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.