Mafia po wietnamsku
Pod koniec 2009 roku ważne karty pobytu w Polsce posiadało 8207 obywateli Wietnamu. Według nieoficjalnych danych może ich być jednak w Polsce o wiele więcej. Większość jednak nawet nie stara się o legalizację. Ci, którzy chcą zdobyć kartę pobytu, często padają zaś ofiarą oszustów. A ci stosują najróżniejsze sposoby obejścia prawa. 49-letni Luen N.N. - Polak wietnamskiej narodowości - w ciągu czterech lat załatwił legalizację ponad 50 Wietnamczykom. Zainkasował za to niemal 90 tys. zł. Fałszował dokumenty, załatwiał im pracę "na papierze" albo rejestrował fikcyjne działalności gospodarcze, które rzekomo prowadzili Wietnamczycy ubiegający się o kartę pobytu. Wyrabiał im pieczątki firmowe, zakładał konta bankowe, płacił podatki, a księgowej swojej restauracji zlecał nawet prowadzenie księgowości tych fikcyjnych firm. Wielu jego klientów miało fałszywe dokumenty ukończenia wietnamskiej szkoły gastronomicznej, które dawały im uprawnienia orientalnego kucharza. We wniosku o zezwolenie na pracę argumentowano, że w Polsce takich kucharzy nie ma, więc trzeba ich sprowadzić z zagranicy. Klientkami były też ciężarne Wietnamki, którym Luen N.N. znajdował polskich tatusiów dla ich dzieci. Sprawę wykryli śląscy pogranicznicy.
bs
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu