Górnik uwięziony w kopalni
Dochodziła ósma rano, kiedy wczoraj w kopalni Rydułtowy-Anna 1000 m pod ziemią doszło do tąpnięcia.
Los jednego górnika jest nieznany. Natychmiast do akcji ratunkowej ruszyli ratownicy. W rejonie wypadku znajdowało się siedmiu górników. Sześciu z nich wycofało się o własnych siłach.
Zostali przewiezieni do szpitala w celu przeprowadzenia badań (obrażenia, jakich doznali, nie zagrażają ich życiu). Niestety, do czasu zamknięcia numeru brygadom ratunkowym nie udało się znaleźć siódmego mężczyzny. Zlokalizowali tylko sygnał jego nadajnika. Ratownicy są jednak dobrej myśli, ponieważ przez powstałe w wyniku tąpnięcia rumowisko przepływa powietrze. W rejonie, w którym doszło do wypadku, prowadzono ostatnio prace przygotowawcze do urobku. Z tego powodu odbyły się tam tzw. strzelania odprężające.
ag, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu