Powódź na razie nam nie grozi
Poziom wody w rzekach stopniowo rośnie, ale zagrożenia powodzią nie ma - informują synoptycy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Lokalne podtopienia i zalania terenu mogą się jednak pojawić w południowo-zachodniej części kraju.
- Na wypadek zagrożenia powodzią w Polsce gotowych do działania jest 110 tysięcy ratowników Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego i 10 tys. żołnierzy - mówi Małgorzata Woźniak, rzeczniczka prasowa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Uspokaja, że służby monitorują sytuację na bieżąco. Przygotowanych jest 92 tys. metrów rękawów przeciwpowodziowych, 1288 łodzi, pontonów i motorówek, 6526 agregatów prądotwórczych i ponad 7,7 mln worków na piasek. - Na razie nie mamy sygnałów o zalanych gospodarstwach - mówi Woźniak.
Wedle przewidywań synoptyków IMGW w najbliższym czasie śnieg będzie się topił stopniowo. Średnie zagrożenie powodziowe będzie występować na południu kraju, w południowej części centralnej Polski oraz na północnym wschodzie. Sytuację na środkowej Odrze może pogorszyć zator lodowy. Jeśli się utrzyma, ryzyko powodzi w tamtym rejonie może wzrosnąć. Temperatura w najbliższych dniach będzie wynosić od minus 2 do 3 stopni powyżej zera.
bs
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu