Loty CIA to pewnik. Co z więzieniami?
Po raz pierwszy polski urząd przyznał: lądowanie samolotów CIA było tuszowane
Od 2005 r. media wielokrotnie informowały o tajnych lotach CIA. Samoloty wynajęte przez amerykański wywiad miały - transportując zatrzymanych terrorystów - startować z Kabulu i lądować na lotnisku w mazurskich Szymanach i na wojskowym lotnisku w Warszawie.
Wczoraj Helsińska Fundacja Praw Człowieka jako pierwsza opublikowała wykaz lotów, o który ponad pół roku temu oficjalnie poprosiła Polską Agencję Żeglugi Powietrznej (PAŻP). To wykaz lotów z lat 2002 - 2004. Wynika z niego, że w 2003 r. samoloty CIA lądowały na terytorium Polski co najmniej sześć razy.
Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka uważa, że informacje upublicznione wczoraj przez Fundację to przełom. - Media donosiły o lotach CIA, ale dokumenty, które dostaliśmy, po raz pierwszy przyznają oficjalnie, że takie loty były. Po drugie ujawniają szczegóły ukrywane przez władze amerykańskie i polskie - podkreśla Bodnar.
Na czym polegało tuszowanie lotów samolotów amerykańskiego wywiadu? Z dokumentów wynika, że kilka z nich wylądowało na lotnisku w Szymanach, mimo że wszystkie dostępne plany lotów wskazywały Warszawę jako miejsce przylotu.
Adam Bodnar: - Kiedy kilka lat temu loty CIA badały Parlament Europejski i Rada Europy, rząd odmawiał udostępnienia rejestru lotów. Komisja Dicka Marty’ego, która badała sprawę, odbijała się w polskich urzędach jak od ściany. Nie dostała na przykład dokumentacji lotniczej z Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej - którą publikujemy. A sam raport komisji Marty’ego spotkał się z krytyką polskich polityków.
- Przekazaliśmy Helsińskiej Fundacji tylko informacje, o które nas proszono. Nie będziemy niczego komentować - ucina Grzegorz Hlebowicz, rzecznik PAŻP.
Wiosną 2009 r. serię artykułów o lądowaniu samolotów CIA opublikowała Rzeczpospolita. Dziennikarze potwierdzili ustalenia komisji Marty’ego dotyczące dezinformowania o trasach lotów i dotarli do dokumentów Straży Granicznej. Wynikało z nich, że wykaz operacji lotniczych w Szymanach był ukrywany, a startujące z Szyman samoloty CIA podawały, że lecą z Warszawy.
Polscy politycy zgodnie zaprzeczają, że w Polsce działały tajne więzienia CIA.
Od 2008 r. prokuratura prowadzi w tej sprawie śledztwo. W 2009 r. potwierdziła (nie publikując dokumentów, bo śledztwo jest tajne), że samoloty amerykańskiego wywiadu 11 razy lądowały w Polsce - w większości były to maszyny marki Gulfstream, używane przez CIA.
Śledztwo, które bada przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych (wydanie decyzji, które mogły doprowadzić do utraty suwerenności przez część terytorium Rzeczpospolitej), trwa do dziś.
Przetrzymywanie więźniów CIA badała także specjalna komisja na Litwie. Uznała, że na jej terytorium lądowały samoloty z podejrzewanymi o terroryzm Arabami.
Czy fakt, że samoloty amerykańskiego wywiadu lądowały w Szymanach, potwierdza istnienie w Polsce więzień CIA? - Tego nie mogę na 100 proc. powiedzieć, ale na 98 na pewno - twierdzi Adam Bodnar.
@RY1@i02/2010/037/i02.2010.037.000.002a.001.jpg@RY2@
Fot. Tomasz Marek/Forum
@RY1@i02/2010/037/i02.2010.037.000.002a.002.jpg@RY2@
Helsińska Fundacja Praw Człowieka opublikowała wykaz lotów udostępniony przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej. Dokument potwierdza lądowanie samolotów CIA na lotnisku w Szymanach (na zdjęciu)
Wojciech Cieśla
wojciech.ciesla@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu