Armia się wyprzedaje
Wojsko sprzeda ponad 20 procent nieruchomości, którymi dziś administruje - zapowiedział minister obrony narodowej Bogdan Klich.
- Przystępując do profesjonalizacji armii, uzgodniłem to z moimi najbliższymi współpracownikami. Nieruchomości będą przekazywane samorządom i sprzedawane na rynku - wyjaśnił Klich. Przyznał, że armia "stawia na sprzedaż, bo wojsku potrzebne są pieniądze".
To ważna deklaracja dla władz Warszawy, które od lat monitują o przekazanie działki w centrum stolicy u zbiegu ulic Puławskiej, Rakowieckiej i Batorego.
Jak poinformował Klich, MON zastanawia się także nad przyszłością innych nieruchomości w Warszawie. - Mam na myśli forty Bema i cały olbrzymi teren, który jest obecnie porośnięty krzakami. Podobnie Stara Miłosna, to też jest duży teren, który powinien służyć instytucjom cywilnym, a nie wojskowym - ocenia minister.
Podkreślił, że ponad 90 proc. środków pochodzących ze sprzedaży infrastruktury zasili fundusz modernizacji armii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu