CBA zajmuje się PZPN
Piłka nożna
Filmem, który może świadczyć o korupcyjnych mechanizmach w PZPN, zajęli się na wniosek minister sportu Joanny Muchy agenci CBA.
- Pierwsze działania przeprowadziliśmy w piątek, a w sobotę rozmawialiśmy z pierwszymi świadkami. Dziś trudno powiedzieć, czy zapadnie decyzja o wszczęciu postępowania - usłyszeliśmy wczoraj w CBA. Wiarygodność filmu mogą podważać też okoliczności, w jakich został ujawniony - w dzień zjazdu PZPN, który mógł zdecydować o odwołaniu szefostwa związku. Mówił o tym ze zjazdowej trybuny sam Kręcina, który zapowiedział również doniesienie do prokuratury przeciwko biznesmenowi Grzegorzowi Kulikowskiemu.
Autor filmu przyznaje, że nie ma bezpośredniego dowodu na korupcję Grzegorza Laty i Zdzisława Kręciny. - Chciałem pokazać mechanizmy, które mogą prowadzić do patologii, ale nie mam dowodów na korupcję władz związku - powiedział Kulikowski, którego nagrania ujawnili w piątek wrodzy Grzegorzowi Lacie działacze PZPN. Swój film zrobił ukrytą kamerą podczas spotkań z Latą i Kręciną. Padające w nim stwierdzenia nie przesądzają o korupcji, choć mogą to sugerować. Według wrogich Lacie działaczy okazją do brania łapówek dla niego może być rozpoczęty proces budowy nowej siedziby władz związku.
Robert Zieliński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu