Billingi z ograniczeniami. Ale służby sobie poradzą
Prawo
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przedstawiło właśnie założenia do nowelizacji ustaw w związku z pozyskiwaniem i wykorzystywaniem danych telekomunikacyjnych. Po tym jak w marcu DGP ujawnił rosnącą statystykę pozyskiwania danych telekomunikacyjnych, MSW zapowiedziało, że zmieni prawo, by billingowanie nie było tak powszechne i by go nie nadużywać.
W 2011 r. policja występowała o billingi Polaków 2 mln razy. Choć liczba przestępstw niemal nie rośnie, służby zaglądały w nasze dane o 700 tys. razy więcej niż rok wcześniej. Ta statystyka i krytyka organizacji zajmujących się prawami człowieka skłoniły MSW do przygotowania nowego prawa dotyczącego przechowywania danych. We właśnie opublikowanych założeniach do nowelizacji ustaw częściowo obietnice zostały dotrzymane. Ograniczone mają być możliwości pobierania danych telekomunikacyjnych tylko do przestępstw zagrożonych karą pozbawienia wolności, której górna granica wynosi co najmniej 3 lata. Jest też propozycja powołania wewnętrznych pełnomocników ds. ochrony danych osobowych i telekomunikacyjnych, którzy mają działać we wszystkich instytucjach uprawnionych do występowania o takie dane. W założeniach jest też pomysł nałożenia obowiązków sprawozdawczych na te służby.
MSW jednak nie zapowiedziało realizacji innych postulowanych ograniczeń billingowania. A więc nie pojawił się obowiązek informowania po zakończeniu postępowania o tym, że dane były przedmiotem kontroli. Projekt nie zawiera również żadnych mechanizmów, które zapewniałyby ochronę tajemnic zawodowych, takich jak adwokacka lub dziennikarska.
Sylwia Czubkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu