Polski morderca zabija zwykle w domu złym
Przestępczość
W 2012 r. w Polsce 582 razy usiłowano dokonać zabójstw (w policyjnych statystykach tak usiłowania jak i zabójstwa są w jednej kategorii). Ofiary śmiertelne zdarzały się w trzech na pięć takich przypadków.
Najczęstszym motywem były nieporozumienia i spory na tle rodzinnym. Z takich powodów doszło do co trzeciej zbrodni. I nie chodzi tylko o relację bliską, np. ojciec - syn. Często stopień pokrewieństwa jest bardzo daleki i do rękoczynów dochodzi np. między zwaśnionymi kuzynami. - To zazwyczaj są rodziny patologiczne, często zbrodnia związana jest z nadużywaniem alkoholu - wyjaśnia Grażyna Puchalska z Komendy Głównej Policji.
Jeśli chodzi o inne przyczyny, to prawie 60 morderstw miało w zeszłym roku motyw czysto rabunkowy, ale wartość strat finansowych wyniosła w sumie nieco ponad 236 tys. zł. Oznacza to, że średnio zabójca wzbogacał się zaledwie o ok. 4 tys. zł. - To jest przerażający obraz. Cena ludzkiego życia bardzo zmalała. Jeśli człowiek potrafi zabić drugiego zaledwie za 4 tys. zł, to jest to druzgocące i ponure - komentuje profesor kryminalistyki Brunon Hołyst.
Przestępcy coraz rzadziej korzystają z broni palnej. W ubiegłym roku podczas zabójstw użyto jej 30 razy (częściej niż w 2011 r.). Ale w ciągu ostatnich 10 lat liczba wszystkich przestępstw z użyciem pistoletów czy karabinów spadła o połowę i wynosi ok. 500.
Co ciekawe, dosyć rzadko dochodzi do morderstw "na zlecenie", które są głównie efektem porachunków grup przestępczych. W 2012 r. było ich zaledwie osiem, z czego w siedmiu przypadkach udało się wykryć sprawców. Jeden z tych zabójców wciąż jest na wolności. Generalnie wykrywalność w przypadku zabójstw jest wysoka i wynosi prawie 95 proc. Mimo to motyw co czwartego morderstwa pozostaje nieznany.
Maciej Miłosz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu