Drony PKP dopilnują węgla
Kradzieże czarnego złota są tak masowe, że PKP Cargo będzie obserwować transporty z powietrza. Spółka co roku traci miliony przez gangi złodziei
Jeszcze w tym roku do monitorowania pociągów z węglem po raz pierwszy zostaną wykorzystane małe bezzałogowe samoloty - dowiedział się DGP. Data operacji jest nieprzypadkowa: kradzieże nasilają się właśnie jesienią i zimą.
Kolejowy dron lata na wysokości ok. 300 metrów. Można nim sterować z dołu albo wpisać współrzędne lotu, oddając stery autopilotowi. Statek powietrzny transmituje obraz w czasie rzeczywistym. Robi to nawet podczas fatalnej pogody i w nocy - dzięki kamerze termowizyjnej.
Pomysł narodził się w biurze bezpieczeństwa spółki, w którym pracują m.in. byli funkcjonariusze CBŚ. - Dron daje nam przewagę, bo pozwala obserwować szlaki kolejowe z góry i w sposób niezauważony - twierdzi Maciej Borecki, dyrektor biura bezpieczeństwa w PKP Cargo.
Na razie PKP Cargo w tajemnicy testowało dwa typy latających szpiegów - próby zakończyły się sukcesem. Przed końcem roku do akcji wkroczy na stałe jeden z nich.
Straż Ochrony Kolei będzie reagować, widząc już same przygotowania do kradzieży. Dotychczas funkcjonariusze robili to dopiero po fakcie, co ograniczało się do spisania protokołów z opisem zdarzenia. - Jesteśmy zainteresowani użyciem dronów, bo zwiększą nasze możliwości reagowania - przyznaje st. insp. Paweł Boczek, rzecznik SOK.
A przeciwnik jest wymagający. Sprawcami kradzieży są zazwyczaj dobrze zorganizowane grupy przestępcze, mające prawdopodobnie informatorów w państwowych spółkach. Są świetnie zorientowani, z jakiej kopalni i kiedy wyrusza transport węgla. Jedną z ich metod jest ustawianie na torach jakiejś przeszkody. Maszynista musi wtedy zatrzymać skład, a złodzieje błyskawicznie otwierają wagony i wysypują węgiel.
Od stycznia do końca października tego roku przewoźnik odnotował blisko 900 takich kradzieży. Przestępcy usypali ponad 8 tys. ton węgla wartości ponad 4 mln zł. A to tylko koszt surowca: szacunki nie obejmują kilku godzin opóźnienia transportu z powodu konieczności spisania protokołu przez mundurowych, interwencji rewizora z PKP, zmiany drużyny trakcyjnej itd.
Drony to niejedyna innowacja w walce ze złodziejami. Dotychczas wagony były blokowane drutami z hartowanej stali, które dla złodziei nie stanowiły wystarczającej przeszkody. W tym roku PKP Cargo wprowadziła zabezpieczenia śrubowe. Przewoźnik twierdzi, że podczas testów nowych zabezpieczeń w ponad stu węglarkach nie powiodła się ani jedna próba ich pokonania. Nowe zamknięcie zostało już opatentowane.
Funkcjonariusze SOK korzystają też z fotopułapek, które monitorują teren, a w razie wykrycia ruchu wysyłają MMS do dowódcy patrolu. Tę innowację stosuje się jednak przede wszystkim do walki ze złodziejami trakcji. Ostatnio jeden z nich wpadł dzięki niej w ręce sokistów na Dolnym Śląsku.
PKP Cargo ma ponad 72 proc. udziałów w rynku transportów węgla kamiennego w Polsce. Dziennie wysyła w trasę ponad pół tysiąca pociągów z tym surowcem. W pierwszych trzech kwartałach br. spółka przewiozła 37,1 mln ton węgla. Do końca września Grupa PKP Cargo wypracowała 3 mld 169 mln zł przychodu, z czego zarobiła na czysto 227 mln zł.
@RY1@i02/2014/227/i02.2014.227.000001500.802.jpg@RY2@
Krzysztof Matuszyński/PKP Cargo
Drony pozwalają obserwować szlaki kolejowe non stop
Konrad Majszyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu