Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Poszukiwacze okazji złapani na haczyk

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Wizja zrobienia interesu życia, zaoszczędzenia choćby kilku groszy natychmiast zabija w nas myślenie i zdrowy rozsądek

Zamieszczona w serwisie ogłoszeniowym oferta brzmiała dobrze: bmw Z3 rocznik 1997, 1,8 l, benzyna, roadster, przebieg 80 tys. km. 12 tys. zł za sportowe cacko to bardzo atrakcyjna cena. Próby dodzwonienia się do sprzedającego spełzły na niczym - okazało się, że w podanym numerze telefonu brakuje jednej cyfry. Pozostawał e-mail.

Prośba o dodatkowe zdjęcie samochodu zostaje skwitowana wpisem, że nie jest to możliwe, ponieważ auto znajduje się w zaplombowanym kontenerze przygotowane do wysyłki do potencjalnego kupca. Zamiast odpowiedzi na konkretne pytania dotyczące numeru identyfikacji nadwozia VIN i opisu stanu technicznego pojazdu oraz prośby o przesłanie skanu dowodu rejestracyjnego oraz ubezpieczenia, przychodzi wiadomość (pisownia oryginalna):

"Nazywam się Steiner Manuel Carl i ja się w hiszpańskim Kadyksie. Kupiłem ten samochód w Polsce, gdzie pracowałem jak przedsiębiorca na enAir Zielonej firmy energetycznej, teraz pracuję z powrotem w Hiszpanii i chcę go sprzedać. I wybrać cenę poniżej rynku, ponieważ rząd Hiszpania zmusić mnie do zarejestrowania samochodu tutaj, i to jest dość drogie. Samochód jest zarejestrowany w Polsce i ma wszystkie dokumenty w języku polskim, i nie trzeba płacić inne obowiązki. Samochód jest na zdjęciach, jest w doskonałym stanie w środku i na zewnątrz, nie jest zaangażowana w żadne wypadki, bez rys, zawsze trzymane w garażu. Jeśli zdecydujesz się kupić samochód mogę zorganizować dostawę do adresu, a możliwość sprowadzenia i poprowadzić samochód przez 5 dni w danej lokalizacji. Chciałbym poinformować, że będziemy korzystać z międzynarodowej firmy transportowej, ponieważ firma transportowa ma pełnomocnictwo do zarządzania wszystkie dokumenty w moim imieniu. Wszystkie opłaty za dostawy będą wypłacane przez mnie. W Hiszpanii ta firma transportowa jest bardzo popularne i godne zaufania. Daj mi znać, jeśli nadal jesteś zainteresowany, aby kupić samochód".

Brzmi podejrzanie, ale może to właśnie ta jedyna okazja w życiu. Warto dopytać się o szczegóły przebiegu transakcji. Odpowiedź przychodzi po kilkudziesięciu minutach. Należy wysłać imię, nazwisko i adres wraz z kopią dowodu osobistego lub prawa jazdy, aby potwierdzić dane. Te same informacje trzeba przekazać firmie transportowej, która będzie przeprowadzać transakcję. "Samochód będzie na nazwisko i adres w depozycie firmy gotowe do wysyłania do Ciebie firma będzie kontakt i zatwierdź i wysłać dokumenty wysyłkowe i szczegóły płatności. Po uzyskaniu potwierdzenia z firmy ze wszystkimi szczegółami i dokumentach przewozowych będziesz musiał wpłacać pieniądze do firmy escrow bezpiecznego konta bankowego. Gdy pieniądze dotrą na rachunek bankowy escrow firma rozpocznie dostawę w ciągu 3 dni dostaniesz samochód na adres domowy. Po odebraniu firma daje samochód przetestować go na 5 dni roboczych. Po okresie testowym, jeśli chcesz być uzgodnione warunki samochodów to firma będzie wszystkie papiery na nazwisko i mi zapłacić. Ale w przypadku, gdy nie zostaną uzgodnione warunki samochodów lub znaleźć problemów, to możesz anulować transakcję i żeglugowe będzie płacić swój pełny zwrot pieniędzy w gotówce i wysłać samochód z powrotem do mnie. W ten sposób wszystko jest bezpieczne dla ciebie i dla mnie, a nie mamy żadnego ryzyka".

Gwarantem bezpieczeństwa ma być Escrow Service, pośrednik finansowy, który zabezpiecza transakcje handlowe między sprzedającymi a kupującymi. Na konto tej instytucji wpłacane są pieniądze i uwalniane dopiero po dostarczeniu towaru, za co Ecsrow pobiera prowizję. Internetowa strona wskazanego przez sprzedającego bmw pośrednika istnieje, ale wygląda mało profesjonalnie: jej tłumaczenie na język polski jest fatalnej jakości, informacje o firmie są bardzo ogólne, właściwie niczego konkretnego nie można się o niej dowiedzieć. Coś chyba jest nie tak.

Niebezpieczne superoferty

To wciąż popularny przekręt nigeryjski, a właściwie jedna z jego licznych odmian. Ale cel zawsze pozostaje ten sam - wyłudzenie pieniędzy. Zasada też nie jest skomplikowana: trzeba wciągnąć ofiarę w fikcyjną transakcję i skłonić ją do przelania pieniędzy za nieistniejący towar.

- Oszuści są zorganizowani. Zamieszczane przez nich ogłoszenie pojawiają się na OtoMoto.pl i Allegro.pl falami. Doskonale znają rynek motoryzacyjny i oczekiwania kupujących. Oferują zwykle najbardziej poszukiwane marki, dobre roczniki i nierealnie niskie ceny, np. volkswagena passata rocznik 2008 lub 2009 za okazyjne 20 tys. zł - mówi Aleksandra Kubicka, brand PR manager z Allegro Group.

Takie superoferty powinny wzbudzić podejrzliwość. Powinny. TNS przeprowadził w sierpniu 2013 r. na zlecenie serwisu OtoMoto.pl badania wśród osób, które w ciągu ostatnich 5 lat kupiły używane auto. Na pytanie "Jakie elementy ogłoszenia zachęciły pana (panią) do kontaktu ze sprzedawcą samochodu?" aż 46 proc. respondentów odpowiedziało, że była to atrakcyjna cena. Numeru VIN pojazdu przed transakcją nie sprawdziło 42 proc. z nich, gdyż - jak twierdzili - "nie było to potrzebne", a zaliczkę na poczet kupna jeszcze przed oględzinami auta wpłaciło 12 proc. kupujących.

Jak widać, zaniżona cena w stosunku do oferowanego pojazdu zamiast odstraszać, kusi klientów. Haczyk połknięty. Kolejny krok to kontakt z kontrahentem. I kolejna pułapka - brak numeru telefonu lub numer nieprawidłowy. Zainteresowany rezygnuje z pierwszego, najważniejszego sposobu weryfikacji sprzedawcy i rozpoczyna korespondencję e-mailową, w której pojawiają się numery kont, logotypy partnerów rzekomo gwarantujący legalność transakcji, wklejone fragmenty regulaminu programu ochrony kupujących, a ostatnio załączane są sfałszowane faktury od serwisu Allegro. Charakterystyczną cechą ogłoszeń oszustów jest opis sporządzony niepoprawną polszczyzną - teksty bardzo często pochodzą z internetowego tłumacza. Na OtoMoto.pl pojawiają się również całe strony internetowe fikcyjnych komisów samochodowych.

- Pieniądze mają jak najszybciej trafić do oszusta przez Western Union czy Money Gram. Odbiór osobisty jest niemożliwy, gdyż sprzedający przebywa właśnie za granicą, a zależy mu na czasie. W celu uwiarygodnienia swojej oferty nieuczciwi handlarze proponują dokonanie transakcji poprzez zaufaną firmę pośredniczącą Escrow Service, która ma gwarantować dostawę auta do klienta. Przy czym firma Escrow jest stworzona przez oszusta. Ofiara wysyła pieniądze i na tym kontakt się urywa - podkreśla podinspektor Piotr Bieniak z zespołu prasowego Komendy Głównej Policji.

Programem w oszustów

Portale zamieszczające ogłoszenia starają się walczyć z kanciarzami. OtoMoto.pl od trzech miesięcy prowadzi akcję "Kupuj z głową". Na stronach serwisu pojawiają się poradniki oraz komentarze ekspertów, którzy przeprowadzają przez zakup auta krok po kroku. Na stronie ogłoszenia, za każdym razem, gdy użytkownik chce się skontaktować ze sprzedawcą i kliknie "wyświetl numer", pokazuje się komunikat ostrzegający przed najpopularniejszymi pułapkami. Z kolei korzystając z przycisku "zgłoś nadużycie", przekazujemy informacje o przekręcie do biura obsługi użytkowników.

- Oszuści znają preferencje kupujących, my znamy preferencje oszustów. Wiemy, jakie sformułowania i pułapki pojawiają się w ofertach. Codziennie na OtoMoto.pl pojawia się blisko 25 tys. nowych ogłoszeń. Aby szybciej wyławiać podejrzane oferty, wdrożyliśmy we wrześniu narzędzie, które pomaga w walce z nieuczciwymi sprzedawcami. To program, który przez kolegów z działu IT został nazwany Bouncer, co w języku angielskim oznacza ochroniarza stojącego na bramce - opowiada Aleksandra Kubicka. Bouncer rozpoznaje sformułowania oraz składnię często wykorzystywaną przez oszustów. Cały czas uczy się, rozwija, tak by mógł się stać w pełni samodzielnym pomocnikiem i automatycznie blokować lub usuwać podejrzane ogłoszenia.

Jednak żadna, nawet najbardziej doskonała sztuczna inteligencja nie zachowa za nas rozwagi i zdrowego rozsądku. A tych często nam brakuje, dlatego wciąż dajemy się wyprowadzać w pole. - Oszuści posługują się nieskomplikowanym, ale bardzo skutecznym wzorem zachowań. Polega ono na takim pokierowaniu czyimś postępowaniem, by druga strona przyjęła fałszywy osąd tego, co się dzieje. Co istotne, najprostsze metody są najbardziej skuteczne - twierdzi socjolog Piotr Wróblewski.

I podaje podobne do przekrętu nigeryjskiego przykłady piramid finansowych, które od niemal stu lat zbierają swoje żniwo. Jego zdaniem status finansowy ludzi, który dają się nabrać oszustom, nie ma żadnego znaczenia. - Ofiarami piramidy Bernarda Madoffa było 5 tys. osób, które wniosły do niej 65 mld dol. Oszust nabierał szacowne instytucje, banki, celebrytów. To nie on przychodził do nich, ale oni do niego. Tak było chociażby w przypadku znanego barda Leonarda Cohena. Ale też bardzo ubodzy ludzie starają się zwiększyć swoje dochody. Inwestują drobne oszczędności w różnego typu transakcje, grają na loteriach, biorą udział w zakładach hazardowych, chcą coś kupić taniej. Wszystkich łączy jedno: chcą osiągnąć zysk, więc podejmują ryzyko - ocenia socjolog.

@RY1@i02/2014/002/i02.2014.002.000002000.101.jpg@RY2@

Anna Godlewska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.