Sprawczość i skuteczność
P o pewnym wzmożeniu wokół wschodniej granicy żołnierze nadal działają tam na podstawie przede wszystkim ustawy o Straży Granicznej. Poza słowami rządzących nie doszło do wzmocnienia infrastruktury prawnej zmniejszającej szarą strefę w walce z – pisanymi w Rosji i na Białorusi – scenariuszami ataku poniżej progu wojny. Minister obrony oraz sztab generalny nie zmieniają planów użycia sił zbrojnych, by uwzględnić ten nowy typ zagrożenia. Przed wyborami do Sejmu bardzo popularne były kampanijne występy polityków PiS w zielonych kurtkach przy murze. Dziś trendem są nadzwyczajne posiedzenia rządu na Podlasiu, z których jak na razie niewiele wynika.
Trzeba przy tym zaznaczyć, że już ustawa o SG nie pozostawia wojska bez pola do działania. Choć nie jest to wymarzona regulacja do mierzenia się z wyzwaniami hybrydowymi, mowa w niej o możliwości użycia broni i przymusu bezpośredniego, gdy nienaruszalność granicy państwowej jest zagrożona przez „osobę, która wymusza przekroczenie przy użyciu pojazdu, broni palnej lub innego niebezpiecznego przedmiotu”. Daje ona zatem możliwość strzelania do nożowników czy specjalistów od posługiwania się dzidami.
Historia zna zresztą przypadki państw, które postawione w sytuacji nadzwyczajnego zagrożenia nie wahały się grać w niejednoznacznej sytuacji prawnej. Znajdowano wówczas rozwiązania kreatywne i pozostające w sferze niedopowiedzenia. Takim przypadkiem była amerykańska wojna z terroryzmem, która już na poziomie nazwy była wielką narracją. Stany Zjednoczone, broniąc się przed zdecentralizowaną siecią organizacji fundamentalistycznych, sięgnęły po metody nadzwyczajne. Republikańska administracja Georga W. Busha była z nich dumna. Demokratyczna Baracka Obamy je ukrywała, lecz po cichu twórczo rozwijała. W przypadku Obamy brudne metody nie przeszkodziły nawet w odebraniu przez centrolewicowego polityka Pokojowej Nagrody Nobla.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.