Bez polityków i bez mediów
Tak ma pracować komisja ds. zbadania wpływów rosyjskich i białoruskich. Donald Tusk, zanim oficjalnie ogłosił powstanie tego ciała, zapewniał, że nie ma być to bat na politycznych przeciwników, ale próba „odzyskania kontroli nad tym, co dzieje się na terytorium państwa polskiego”. W odzyskaniu owej kontroli ma pomóc to, że komisja będzie rządowa, czyli w założeniu ma być bardziej skuteczna niż sejmowa, i złożona z ekspertów, urzędników i przedstawicieli służb specjalnych. Jej członków mają jednak wskazać politycy: premier, wicepremierzy, szefowie dyplomacji i obronności oraz minister sprawiedliwości i koordynator ds. służb. Raport ma powstać w ciągu dwóch miesięcy . © ℗ A2
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.